
Piotr Cyrwus sympatię widzów zdobył dzięki roli Ryszarda Lubicza w serialu "Klan". Fani produkcji z pewnością pamiętają kultową scenę śmierci jego serialowej postaci. Tymczasem aktor w ostatnim wywiadzie zdradził, że w każdej chwili może wrócić na plan. Jaki pomysł mają na niego scenarzyści?
REKLAMA
Przez 14 lat swojej zawodowej kariery aktorskiej Piotr Cyrwus wcielał się w rolę Ryszarda Lubicza w serialu "Klan", który jest emitowany na antenie TVP. Jednak w 2011 roku aktor zrezygnował. W 2235. odcinku uśmiercono jego bohatera.
W rozmowie ze "Światem seriali" Cyrwus wyznał, że trudno mu się było rozstać z produkcją tego formatu. – Decyzja o rozstaniu z "Klanem" była jedną z najtrudniejszych, o ile nawet nie najtrudniejszą, jakie przyszło mi podjąć w moim zawodowym życiu – mówił.
Jednak odejście z telenoweli miało być dla 60-latka szansą na nowe wyzwania, ponieważ przez rolę Ryśka czuł się zaszufladkowany. Potem artystę mogliśmy podziwiać nie tylko na deskach teatrów, ale także w wielu filmach takich jak: "Fanatyk", "Sala samobójców. Hejter" czy "Król".
Tymczasem w ostatnim wywiadzie dla "Faktu" aktor zdradził, że może znów pojawić się w "Klanie". – Paweł Karpiński, czyli producent "Klanu", powiedział mi, że mam drogę powrotu otwartą. Jak będę chciał, mogę wrócić – podkreślił.
– Oczywiście już nie jako Rysiek, ale np. jako odnaleziony brat Ryszarda z Ameryki Południowej. Nim mógłbym być. To byłoby pewnie ciekawie. Lubię wyzwania, tym bardziej że już wyszedłem z tej szufladki Ryśka – powiedział Cyrwus.
Czytaj także:źródło: fakt.pl
