Karolina Szostak o fali hejtu po tym, jak przyznała, że zostanie zaszczepiona
Karolina Szostak o fali hejtu po tym, jak przyznała, że zostanie zaszczepiona Zrzut z ekranu/Instagram

Karolina Szostak poinformowała, że udało jej się dostać termin na szczepienie. Radość jednak została zaburzona falą hejtu, który spłynął na dziennikarkę.

REKLAMA
– Właśnie automat zadzwonił! Mam i ja [...] Zgłosiłam się na początku stycznia. Przeraża mnie nienawiść ludzi i milion teorii spiskowych. Zarejestrowałam się w terminie dostępnym dla Wszystkich, dzisiaj dostałam telefon i poraża mnie fala hejtu, który na mnie się wylał – napisała Karolina Szostak na Instagramie i udostępniła zdjęcie, na którym widać, że 26 maja zostanie zaszczepiona preparatem Pfizer.
45-letnia dziennikarka była zakażona koronawirusem w listopadzie 2020 roku. W rozmowie z "Vivą" zdradziła, jak przeszła chorobę: "Nie miałam gorączki, ale straciłam węch, lekarz stwierdził zapalenie zatok, potwornie bolały mnie nogi i oczodoły. Przez dwa tygodnie oglądałam seriale, czytałam i spałam. Zrobiłam dwa testy, oba wyszły negatywnie, ale 10 dni temu zrobiono mi kolejny test i okazało się, że mam przeciwciała. Czyli wtedy musiałam przejść COVID-19".
Dlatego Szostak chętnie podzieliła się informacją, że już niebawem przyjmie szczepionkę. Niestety dla wielu osób był to powód do hejtu. – No proszę, szczepionka Pfizera dla celebrytów, a ja jako starsza nauczycielka musiałam zaszczepić się szczepionką drugiego sortu AstraZeneca, po której byłam strasznie chora przez 2 dni – pojawiło się w komentarzach.
Pod postem jednak wiele osób podzieliło się informacją, że i im udało się zarejestrować i w najbliższych tygodniach zostaną zaszczepieni.
logo