
Jeden z założycieli Porozumienia Centrum Józef Orzeł w rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że Prawo i Sprawiedliwość nie wywiązało się z wielu wyborczych obietnic. Orzeł przypomina, że w 2015 roku PiS obiecał sprawiedliwość społeczną i reformę państwa, a prawie nic z tego nie zrobiono, ponieważ "w kierownictwie partii zawsze przeważały koncepcje centralistyczne".
REKLAMA
Józef Orzeł w rozmowie z WP przyznał, że Zjednoczona Prawica znajduje się aktualnie w sporym kryzysie.
– Przecież prawica zjednoczona już nie jest. Obecnie przechodzi przez etap walk frakcyjnych oraz budowy samodzielnej tożsamości przez partie Gowina i Ziobry. Prawo i Sprawiedliwość w tym wszystkim zachowuje dziwną bierność. Podczas pierwszych rządów zjadło dwie przystawki - LPR i Samoobronę - dzisiaj przystawki podnoszą bunt. Moim zdaniem pozorowany – mówił Orzeł.
– W 2015 PiS obiecał "tylko" sprawiedliwość społeczną, prawo i reformę państwa, która miała uruchomić partnerską relację między administracją a obywatelami. I prawie nic z tego nie zrobiono, bo w kierownictwie partii zawsze przeważały koncepcje centralistyczne. Spierałem się o to będąc posłem I kadencji z Jarosławem Kaczyńskim – dodał.
Józef Orzeł w dalszej części rozmowy wypowiedział się na temat Mateusza Morawieckiego. Jego zdaniem premier nie musi obawiać się o dymisję.
– Dymisja mu nie grozi. Ten "programik" w TVP był nieukrywanym uderzeniem w premiera, kompletnie nieuzasadnionym i nieprofesjonalnym. Bo dlaczego Paweł Borys, odpowiedzialny za błyskawiczne wdrożenie Tarcz Antykryzysowych, ma ponosić odpowiedzialność za każdy przypadek nieprawidłowości, które przy takim tempie i skali kilkuset miliardów zł po prostu musiały się wydarzyć. Opozycja i wszyscy koalicjanci Zjednoczonej Prawicy – uważa Orzeł.
Przypomnijmy, że Józef Orzeł jest jednym z założycieli Porozumienia Centrum i szefem klubu Ronina. Od 2019 jest również przewodniczącym Rady do Spraw Cyfryzacji działającej przy ministrze cyfryzacji.
Czytaj także:źródło: "Wirtualna Polska"
