
Krzysztof Krawczyk chciał jeszcze nagrać płytę z Janem Borysewiczem. Artyści mieli wspólne muzyczne plany. – Mam nadzieję, że dokończymy już w innym miejscu – mówił w najnowszym wywiadzie lider Lady Pank. Jak wyglądało ich ostatnie spotkanie?
Pamiętam, że zatrzymaliśmy się w lesie i zaczęliśmy słuchać utworu "Bo tutaj jest jak jest", a Krzysztof zaczął na mnie krzyczeć: "Dlaczego ty zrobiłeś ten numer dla Kukiza? To jest dla mnie utwór, zobacz, jak ja pięknie go śpiewam". Powiedziałem mu "Krzysztof, nie martw się, ja dużo komponuję, więc zawsze będziemy mogli zrobić coś wspólnie
