Uszkodzony fragment obrazu Marka Rothko "Black on Maroon"
Uszkodzony fragment obrazu Marka Rothko "Black on Maroon" Fot. Twitter/WrightTG

Skandal w Londynie. Polak uszkodził mural "Black on maroon" amerykańskiego artysty Marka Rothko. W rogu obrazu Vladimir Umanets – tak piszą o Polaku zachodnie media – dopisał kilka słów czarnym atramentem.

REKLAMA
26-letni Włodzimierz Umaniec podpisuje się Vladimir Umanets, dlatego początkowo policja sądziła, że jest Rosjaninem. Na obrazie poza swoim nazwiskiem umieścił słowa "a potential piece of Yellowism" ("możliwe dzieło Yellowizmu"). Polak twierdzi bowiem, że jest przedstawicielem ruchu, który został ochrzczony właśnie tą nazwą.
Na stronie thisisyellowism.com współtwórca "ruchu", Marcin Łodyga, twierdzi, że "to nie był akt wandalizmu". "[Vladimir Umaniec] podpisał obraz Rothko i w ten sposób pokazał, że ten obraz jest możliwym dziełem Yellowizmu." Tłumaczy także, że Umaniec nie jest artystą, gdyż zrezygnował ze sztuki, a sam Yellowizm nie jest sztuką, tylko "nowym kontekstem, dzięki któremu wartość obrazu Rothko wzrosła".
Władze raczej się z nim nie zgadzają, jak bowiem donosi serwis thenews.pl postawione zostały mu zarzuty zniszczenia dzieła sztuki, ze stratami ocenianymi na 5 tys. funtów.
Zniszczony obraz to jedna z najbardziej znanych prac artysty – jeden z murali stworzonych na zamówienie do restauracji "Four Seasons" w Nowym Jorku. Po ich namalowaniu Rothko stwierdził jednak, że nie odpowiada mu snobistyczny klimat lokalu i zabrał swoje obrazy do magazynu, zwracając zleceniodawcy zaliczkę.
Zmarły w 1970 roku Mark Rothko jest jednym z najdroższych artystów na świecie. W maju 2012 roku jego obraz "Orange, Red, Yellow" został sprzedany za 86,9 mln dolarów w domu aukcyjnym Christie's w Nowym Jorku.