Węgrzy oburzeni wypowiedziami Tuska na temat  sytuacji pandemicznej w Polsce i na Węgrzech.
Węgrzy oburzeni wypowiedziami Tuska na temat sytuacji pandemicznej w Polsce i na Węgrzech. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Piątkowa prasa węgierska i przedstawiciele Fideszu nie pozostawili na Donaldzie Tusku suchej nitki. Szef Europejskiej Partii Ludowej został skrytykowany za wypowiedź na temat sytuacji pandemicznej w Polsce i na Węgrzech. "Nie jest już ani Polakiem, ani patriotą, tylko marnym brukselskim biurokratą" – oceniono.

REKLAMA
– Nic pan nie zrobił, aby powstrzymać wirusa, a teraz upolitycznia pan zgony, chociaż przedstawia się pan jako chrześcijański dyplomata – oznajmiła wiceprzewodnicząca rządzącego Fideszu Katalin Novak, którą cytuje w piątek węgierski dziennik "Magyar Nemzet".
O co dokładnie chodzi z "upolitycznianiem zgonów"? Przypomnijmy, że 15 kwietnia Donald Tusk opublikował na Twitterze wpis, w którym to skomentował tragiczne rekordy w liczbie nowych zgonów na COVID-19 w Polsce i na Węgrzech.
"Węgry i Polska biją tragiczne rekordy w liczbie nowych zakażeń koronawirusem i zgonów na COVID-19. Nieliberalne demokracje w działaniu. Obiecali mniej wolności, ale więcej bezpieczeństwa. Dotrzymali obietnicy, ale tylko pierwszą połowę" – ocenił na Twitterze Donald Tusk.

W naTemat.pl informowaliśmy już, że na wpis Tuska błyskawicznie zareagował rzecznik węgierskiego rządu Zoltán Kovács. Według niego przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej "prowadzi partię Kohla i Martensa na manowce, brzmiąc jak lider liberałów".
Katalin Novak podkreśliła w swoim komentarzu, że na Węgrzech zaszczepiono przeciw COVID-19 dwukrotnie większy odsetek ludności od średniej unijnej i to dzięki sprowadzeniu szczepionek spoza Unii Europejskiej.
Do wpisu Donalda Tuska odniósł się także europoseł współrządzącej na Węgrzech Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej. Gyoergy Hoelvenyi podkreślił, że na ofiary śmiertelne COVID-19 nie można patrzeć jak na część rozgrywki politycznej. I zapytał: "Co pan zrobił, by Europa dysponowała jak największą liczbą szczepionek?".
Publicysta Zsolt Bayer na łamach węgierskiego tygodnika oświadczył natomiast, że Tusk "nie jest już ani Polakiem, ani patriotą, tylko marnym brukselskim biurokratą".
Na Węgrzech zaszczepiono dotąd przeciw COVID-19 co najmniej jedną dawką prawie 3,1 mln osób na ponad 9,7 mln mieszkańców. W Polsce system szczepień działa mniej sprawnie. Dla porównania, łączna liczba wykonanych szczepień w naszym kraju wynosi 8 223 370 na 38 mln mieszkańców (z czego 2 190 295 osób przyjęło dwie dawki).
Dodajmy, że szczepienia w państwie Viktora Orbána przeprowadzane są pięcioma preparatami firm: Pfizer, AstraZeneca, Moderna, rosyjskim Sputnikiem V oraz chińską szczepionką Sinopharm. Pod koniec marca tamtejszy urząd leków zatwierdził jednak dwie kolejne szczepionki przeciw koronawirusowi: chińską CanSino i produkowaną w Indiach Covishield.
Czytaj także:

logo

źródło: magyarnemzet.hu