
W wieku 86 lat zmarł Michael Oswald. Był przyjacielem królowej Elżbiety II, a także jej doradcą podczas wyścigów konnych. Współpracowali razem przez blisko 20 lat. Mężczyzna odszedł po długiej walce z chorobą 17 kwietnia, czyli w dniu pogrzebu księcia Filipa.
REKLAMA
9 kwietnia świat obiegła smutna wiadomość o śmierci księcia Filipa. Był to bez wątpienia wielki cios dla całej rodziny królewskiej. A szczególnie dla królowej Elżbiety II, która spędziła z nim 73 lata swojego życia.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 17 kwietnia w kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsorze. Ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa w pogrzebie mogło wziąć udział najwyżej 30 osób.
Do wymagań antyepidemicznych dostosowała się także królowa Elżbieta II, która żegnała męża siedząc samotnie w kościelnej ławie. Widzowie transmisji z ceremonii dostrzegli łzy na twarzy królowej. Tego samego dnia odszedł Sir Michael Oswald.
Elżbieta II od najmłodszych lat fascynowała się jazdą konną oraz wyścigami. Natomiast Oswald od 1970 roku, pełnił funkcję doradcy królowej ds. wyścigów konnych. Po śmierci Królowej Matki w 2002 r. Elżbieta II nadal korzystała z jego wiedzy i doświadczenia.
Jak podaje "Daily Mail" mężczyzna przez dłuższy czas walczył z ciężką chorobą. Sir Michael Oswald za swoje zasługi dla brytyjskiej monarchii w 2020 roku został odznaczony Wielkim Krzyżem Królewskiego Zakonu Wiktoriańskiego.
W rozmowie z "Racing Post" wdowa po ekspercie, Lady Angela, która przez wiele lat była damą dworu Królowej Matki, wspominała: "Zawsze powtarzał, że ma najwspanialszą pracę, jaką ktokolwiek mógłby mieć. Przez całe życie po prostu robił to, co robiłby, gdyby był na tyle bogaty, że nie musiałby pracować".
Czytaj także:źródło: dailymail.co.uk
