
Real Madryt zremisował z Chelsea Londyn 1:1 (1:1) w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. Hiszpanie odetchnęli po meczu i informują, że "Madryt wciąż żyje". Anglicy z kolei nie zachwycają się remisem, bo mogli wygrać wysoko pierwsze starcie. "Thomas Tuchel i jego zespół mają sporo pracy do wykonania" - czytamy przed rewanżem w Londynie.
REKLAMA
"Karim Benzema znów strzelił gola i dał nadzieję Realowi Madryt przed rewanżem w Londynie" - czytamy we francuskim dzienniku "L'Equipe". Królewscy są chwaleni za dobrą grę po przerwie i powrót do walki o finał. Chelsea za pierwszą połowę, którą mogli wygrać 2:0 lub nawet 3:0.
Podobnie widział to trener Thomas Tuchel. – Zasłużyliśmy żeby wygrać pierwszą połowę, mieliśmy więcej szans i graliśmy naprawdę dobrze. Zabrakło nam jednego dnia, żeby lepiej wypocząć przed tym meczem. Mogliśmy wygrać nawet 2:0 czy 3:0. Teraz spróbujemy wygrać w rewanżu – mówił tuż po spotkaniu Niemiec i chwalił Karima Benzemę, strzelca wspaniałej bramki na 1:1.
Czytaj także:"Bild" przypomniał, że Real i Chelsea znalazły się wśród założycieli Superligi. "Pojedynek miał wyjątkowy smak także dlatego, że oba kluby znalazły się w gronie dwunastu zdrajców, którzy chcieli założyć Superligę. Oba zaoferowały świetną piłkę, ale tylko w pierwszych trzydziestu minutach gry..."
"Chelsea wykonała poważny krok w stronę finału Ligi Mistrzów, choć po meczu w Madrycie mogła być jeszcze bliżej występu w Stambule. Cennego gola na wyjeździe, który daje londyńskiej drużynie przewagę, strzelił Christian Pulisic. Ale Thomas Tuchel nadal musi pamiętać, że jego zespół ma sporo pracy do wykonania w rewanżu" - przestrzegają żurnaliści brytyjskiego "Guardiana"
"Madryt wciąż żyje" - zatytułowała swoją relację pomeczową hiszpańska "Marca". "Real Madryt nie zdołał osiągnąć więcej, niż remis z Chelsea Londyn w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Dzięki bramce Karima Benzemy wciąż ma szansę zasiąść przy stole dla zwycięzców" - analizują spotkanie hiszpańscy dziennikarze, których z pewnością nie ucieszył wynik starcia w Valdebebas.
