
Amerykańska producentka filmowa Anne Douglas zmarła 29 kwietnia w swojej posiadłości znajdującej się w Beverly Hills. Odeszła w wieku 102 lat, zaledwie rok po swoim mężu Kirku Douglasie. Informację o jej śmierci potwierdzili bliscy w oficjalnym oświadczeniu dla zagranicznych mediów.
Mój ojciec nigdy nie potrafił dotrzymać tajemnicy. Anne była jego przeciwieństwem. Dlatego, kiedy przeczytałem ich wspólną książkę, "Kirk and Anne", w której opowiadała o swoim wczesnym życiu w Niemczech, o latach wojny w okupowanym Paryżu; o jej karierze, zanim poznała mojego ojca; zamieściła również ich prywatną korespondencję, dała mi nowy wgląd w ich zaloty i małżeństwo. Anne była kimś więcej niż macochą i nigdy nie była "niegodziwa". Wydobyła z nas wszystko, co najlepsze, zwłaszcza z naszego ojca. Tata nigdy nie miałby takiej kariery, jaką zrobił, gdyby nie wsparcie i partnerstwo Anne. Catherine, ja i dzieci ją uwielbialiśmy. Zawsze będzie w naszych sercach.
źródło: nbcnews.com
