Kwestia finansowania Kościoła wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Co w tej sprawie zamierza zrobić Donald Tusk?
Kwestia finansowania Kościoła wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Co w tej sprawie zamierza zrobić Donald Tusk? Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Od dłuższego czasu trwają spory na temat wysokości odpisu, który wierni będą mogli przeznaczyć na Kościół. Premier w negocjacjach z duchowieństwem postanowił odwołać się do woli parlamentu. Ze strachu – sugerują komentatorzy.

REKLAMA
Dyskusja na temat sposobu finansowania Kościoła po likwidacji Funduszu Kościelnego, trwa już od jakiegoś czasu. Duchowni, zamiast proponowanej przez rząd stawki 0,3 procent, oczekują odpisu co najmniej w wysokości 0,7 procenta – pisze Katarzyna Wiśniewska w "Gazecie Wyborczej". Jak w tej sytuacji zareagował szef rządu?
"Gazeta Wyborcza"

Premier Tusk spróbował inną drogą. – Parlament powinien zdecydować, czy 0,3 proc. odpisu to jest w sam raz, za mało czy za dużo. Moim zdaniem jest to mniej więcej tyle, ile Kościół otrzymywał do tej pory - stwierdził. Czyli klasyczny unik: jeśli hierarchowie mają się zdenerwować, to przynajmniej niech rozproszą złość na czterystu kilkudziesięciu posłów, zamiast skrupiać ją na głowie Tuska. CZYTAJ WIĘCEJ


Dziennikarka "GW" dodaje też, że niezależnie od ostatecznej wysokości odpisu Kościół może być spokojny o swoje finansowanie co najmniej przez cztery najbliższe lata. W czasie tego "okresu przejściowego" państwo zobowiązało się bowiem dopłacać ewentualnie brakujące sumy aż do poziomu 89 mln zł.
Autorka tekstu stara się też wyjaśnić, dlaczego Kościół obawia się zmian związanych z finansowaniem swojej działalności:
"Gazeta Wyborcza"

Wpływy "z procentu" byłyby poniekąd weryfikacją polskiego katolicyzmu. Jeśli będą niewielkie, mit Polonia semper fidelis rzeczywiście runie. Kiedy upłynie okres przejściowy, Kościół będzie zmuszony bardziej niż dotąd zabiegać o wiernych. Nie chodzi wyłącznie o akcje informacyjne przed rozliczaniem PIT, jak robią to NGO-sy. Raczej o większą staranność duszpasterską. CZYTAJ WIĘCEJ