
Reklama.
W piątek Adrian Zandberg wrzucił na Twittera zdjęcie, na którym on oraz inni członkowie Lewicy pozują pod logiem Orlenu z wegańskimi hot dogami kupionymi na tej stacji. Post wywołał lawinę nieprzychylnych komentarzy ze strony internautów oraz innych polityków.
"Proponuję iść za ciosem. Po przekąsce u Obajtka, obiad u Przyłębskiej" – napisał na swoim profilu Borys Budka, wbijając Zandbergowi kolejną szpilkę.
Kolejną, bo już wcześniej na Twitterze pojawiło się dużo wpisów w tym tonie. Wielu użytkowników zaznaczało, że rozumie, iż post miał być rodzajem przekornego trollingu, jednak w tych okolicznościach politycy Lewicy mogli sobie odpuścić uwiecznianie przekąski na Orlenie na zdjęciu.
Tak duża krytyka miała oczywiście związek z tym, że Lewica głosowała ws. unijnego Funduszu Odbudowy tak samo jak PiS. Niektórzy zarzucają wręcz ugrupowaniu Zandberga, że powoli zmierza w stronę koalicji z partią rządzącą. Jedna z posłanek Lewicy została zapytana na antenie TVN24, jaka będzie następna sprawa, w której jej partia poprze PiS. Po tym pytaniu rozmowa przerodziła się w kłótnię.
Czytaj także: