
Ryszard Terlecki obwinia Zbigniewa Ziobrę o nieudaną reformę wymiaru sprawiedliwości. Wicemarszałek Sejmu w rozmowie z Radiem Plus poruszył także temat parlamentarzystów Zjednoczonej Prawicy, którzy nie zdecydowali się poprzeć Funduszu Odbudowy.
REKLAMA
Polityk Prawa i Sprawiedliwości wypowiadając się na temat reformy wymiaru sprawiedliwości, uderzył bezpośrednio w Zbigniewa Ziobrę, który jego zdaniem "zbyt słabo przygotował ustawy ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości".
– Reforma wymiaru sprawiedliwości nie powiodła się w takim zakresie, w jakim oczekiwaliśmy. Mamy do czynienia z niedobrą sytuacją, niewielkiej wprawdzie, ale jednak części środowiska sędziowskiego. o nie jest oczywiście wina rządu, tylko wina rozmaitych okoliczności, w tym także, niestety, słabo przygotowanych ustaw ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości – przyznał Terlecki.
W dalszej fazie rozmowy wicemarszałek Sejmu odniósł się także do parlamentarzystów, którzy zdecydowali się głosować przeciwko ratyfikacji Funduszu Odbudowy.
– Z Prawa i Sprawiedliwości tylko trzy osoby nie zastosowały się do dyscypliny partyjnej. Rozmowy na temat ewentualnych konsekwencji dla pozostałych będą toczyły się podczas czwartkowego spotkania prezydium. Solidarna Polska jednak najprawdopodobniej nie zostanie ukarana za swoją postawę – podkreślił Ryszard Terlecki.
– Relacje rzeczywiście były napięte i to napięcie opadło po spotkaniu sprzed dwóch tygodni. Trzeba się spodziewać kolejnych rozmów. One w tej chwili nie są tak bardzo pilne. Myślę, że nasi koalicjanci zrozumieli powagę sytuacji, także swojej sytuacji i troszkę złagodzili swoje fochy – zakończył.
Czytaj także:źródło: TVN24
