Anja Rubik w reklamie Fendi – zima 2010
Anja Rubik w reklamie Fendi – zima 2010 Reklama Fendi

Futro kojarzy się zwykle z luksusem, ciepłem, czymś miękkim w dotyku. Dla obrońców praw zwierząt futro jest wyrazem okrucieństwa. Roman Polański wykorzystuje je w filmie mody stworzonym dla Prady. Futro jest tu gadżetem z gabinetu psychoanalityka – obiektem pożądania i nienawiści. Dlaczego futro w naszej kulturze jest tak ważne i tak niejednoznaczne?

REKLAMA

Moja prababcia dostała od męża czarne lśniące futro z kretów, gdy urodziła pierwszą córkę. Był to krótki płaszcz z atłasową podszewką w malutkie złote korony. W trakcie drugiej wojny światowej wyszła w futrze do teatru. Gdy wróciła, domu już nie było, kamienica została zbombardowana. Babcia została z niczym, a krety sprzedała za worek chleba dla dzieci. To moja prywatna historia związana z futrem. A jak to wyglądało w historii i kulturze?

Hybryda. Człowiek w futrze, zwierzę w człowieku Plemiona barbarzyńskie blisko związane z naturą wierzyły, że wkładając na siebie futro upolowanego zwierzęcia człowiek może przejąć jego spryt, siłę i odwagę. Zwierzę symbolizowało również niebezpieczną i nieposkromiona moc natury. Nurt tych wierzeń reprezentują postaci niepokojące i złowrogie, takie jak Jaśko Niedźwiedź, bohater opowieści langwedockich, czy Włochaty z mitów indiańskich, o których, w kontekście futra, wspomina Maguelonne Toussaint-Samat w „Historii stroju”. Ich reliktem są również figury, występujące w mitologiach i legendach kultury starożytnej oraz średniowiecznej, takie jak grecki Herakles ubrany w skórę lwa czy Merlin z legend o rycerzach Okrągłego Stołu. O ile historia Heraklesa i symbolika noszonego przez niego stroju jest dość oczywista i znajdziemy ją w każdym słowniku, to dzieje Merlina właściwie nie są znane. Jak donosi jedna z opowieści arturiańskich, Merlin urodził się z dziewicy zapłodnionej przez złośliwego, upadłego anioła. Przyszedł na świat pokryty grubą warstwą włosów. Jednak po chrzcie, który zdjął z niego diabelskie przekleństwo, większość włosów zniknęła. Mimo to Merlin pozostał człowiekiem nadnaturalnie owłosionym i przypominał niedźwiedzia. Fizyczne podobieństwo do dzikiego zwierzęcia sugerowało, w tym wypadku, że Merlin włada nadprzyrodzoną mocą.

Antyczna rzeźba Heraklesa
Antyczna rzeźba Heraklesa edenpictures/http://www.flickr.com/photos/edenpictures/5383412058/

Pojemny symbol. Futro dla króla i dla dzikusa Średniowiecznym władcom nie podobało się, że futro kojarzy się z diabelską zwierzęcością, dlatego wielu z nich nosiło futra włosem do wewnątrz. W średniowieczu futro stawało się materiałem luksusowym i było przy tym niebywale ciepłe – łączyło w ten sposób użyteczność z pożądaniem. Wraz ze wzrastającym popytem rosły ceny futer. Sama ich wartość elektryzowała możnych z całej Europy. W ten sposób ubiór łowczego i wojownika stał się szatą królów, papieży i rektorów uniwersytetów.

Arcybiskup Elekt – Philipp Karl von Eltz-Kempenich, portret z XVIII wieku
Arcybiskup Elekt – Philipp Karl von Eltz-Kempenich, portret z XVIII wieku http://www.schlossweinstuben.de/pages/wissenswertes/die-stadt/stationen-der-stadtgeschichte/philipp-karl-von-eltz-1732-1743.php

Wykluczeni i dziwacy Futro może być również powodem wykluczenia oraz poniżenia. Wystarczy przeanalizować XIX-wieczne panopticum (wystawy osobliwości), w którym pokazywano np. kobiety z brodą i człowieka o lwiej twarzy. Na przełomie XIX i XX wieku jeden z właścicieli panopticum – Phineas Taylor Barnum odkrył i zatrudnił w swoim nowojorskim cyrku Williama Henry'ego Johnsona, którego nazwał What is it. Johnson był zatem ożywionym pytaniem o to, kto może być określony mianem człowieka. What is it był ciemnoskóry i cierpiał na mikrocefalię, pod wieloma względami nie odpowiadał amerykańskiemu wyobrażeniu o „normalności”. Kim więc był? – takie pytanie zadawał swoim widzom Barnum i nie dawał na nie jasnej odpowiedzi. Zadając je sugerował jednak, że Johnson jest dziwakiem. Reklamowano go jako dzikusa, brakujące ogniwo teorii ewolucji, a był on jedynie Afroamerykaninem ubranym w futro. I to właśnie ten strój wydaje się szczególnie podkreślać jego dzikość i dziwaczność, bez niego byłby pewnie jednym z wielu chorych, „odstających” ludzi. Na wystawie stawał się postacią fascynującą, niejednoznaczną i straszną.

Reklama firmy Revillon Paris na Exposition Universal Paris 1900 r.
Reklama firmy Revillon Paris na Exposition Universal Paris 1900 r. Paul Larisch und Josef Schmid: Das Kürschner-Handwerk, 1902, 1. Jahrgang, No. 3-4, 1. Teil, Die Geschichte des Kürschner-Handwerks, Kapitel: Die Kürschnerarbeiten der Weltausstellung 1900. S. 4

Fashion furs Obszyty futrem płaszcz królewski, czy ubrany w futro traper to obrazki raczej historyczne. Dzisiaj ubiory i dodatki futrzane są przede wszystkim synonimem kobiecego luksusu. Rewolucję w przemyśle futrzarskim zapoczątkował w XIX wieku Viktor Révillon. Sprzedawał futra nie tylko arystokratom, lecz także rosnącej w siłę burżuazji. Od tego czasu wytworny płaszcz z norek czy soboli stawał się obiektem pożądania dla coraz większej grupy bogatych kobiet. Révillon do dziś jest jednym z najważniejszych wytwórców luksusowych futer. Futrzane ubrania potrafią zaskakiwać – Lacroix pokazał w 1998 roku futrzane kurtki parki. Do współczesnych futrzarskich gigantów należy także m.in. marka Fendi. W aktualnej, zimowej kolekcji Karl Lagerfeld (projektant marki) pokazał torebkę na iPada zrobioną z karakułów i futrzany kołnierz łączący futuryzm z elżbietańską kryzą.

Futro Fendi - jesień-zima 2012
Futro Fendi - jesień-zima 2012 okładka L'Officiel Paris August 2012

Wściekłość i obrona zwierząt Dzisiejsze futro to nie tylko modne i ciepłe okrycia zimowe, to również tworzywo, które potrafi zdenerwować czy nawet rozwścieczyć. Wiele gwiazdy, od Brigitte Bardot po Joannę Krupę, zaciekle walczy o prawa zwierząt i potępia noszenie futer. Na plakatach PETA gwiazdy pozują nago na tle hasła „I'd rather go naked than in fur”.

Joanna Krupa w kampanii – I'd rather go naked than in fur
Joanna Krupa w kampanii – I'd rather go naked than in fur kampania I'd rather go naked than in fur

Jedną z popkulturowych figur „potwora w futrze” jest Cruella de Mon z bajki „101 dalmatyńczyków”. Postać demoniczna, pałająca żądzą zabijania zwierząt na futro. Imię wskazuje na okrucieństwo, a arystokratycznie brzmiące nazwisko odkrywa prawdę o demonicznym pochodzeniu. Cruella nadprzyrodzonej siły nie posiada. Jej władza to przede wszystkim pieniądze – to one pozwalają jej na realizację marzeń o wspaniałych futrach.

Współczesna kobieta w futrze nie musi być zła i szalona jak de Mon, powinna być jednak świadoma pochodzenia stylowego płaszcza czy etoli. Kampanie informujące o bezwzględności, z jaką się je pozyskuje docierają wszędzie. Noszenie futra zaczęło być dziś moralnie wątpliwe.

Glen Close jako Cruella de Mon
Glen Close jako Cruella de Mon Plakat do filmu 101 dalmatyńczyków

Karakuły z Peterburga. Futro kobiecie eleganckiej się należy! Moja prababcia swoje ekskluzywne futro zamieniła na jedzenie. Do końca życia pozostała jednak kobietą, która chodzi w futrze. Była przecież pewną siebie, elegancką kobietą. Wiedziała, że karakuły się jej po prostu należą. Kiedy trójka jej dzieci skończyła studia i założyła własne rodziny, uznała, że czas na poważną rozmowę. Zaprosiła do siebie syna i córki. Oświadczyła, że dobrze ich wychowała i zawsze starała się, by niczego im nie brakowało, a teraz nadszedł moment, w którym oni powinni się jej za to odwdzięczyć. Idealnym wyrazem wdzięczności będzie... elegancka karakułowa kurtka. Czasy były ciężkie, nikt nie miał pieniędzy na takie luksusy. Prababcia pozostała jednak nieugięta. Jeden z synów znalazł odpowiedni karakułowy kołnierz (płaszcz był za drogi) na wycieczce w Sankt Petersburgu i przy wsparciu rodzeństwa kupił go i przywiózł mamie.

Prababcia nie narzekała na rozmiar futra. Liczył się symbol. Pod koniec życia dostała wreszcie swoje karakuły i była szczęśliwa. Mimo pro ekologicznych kampanii i moralnie wątpliwej postawy osób zakochanych w futrach, futra zawsze pozostaną wyznacznikiem luksusu i komunikatem o sile.

W zimowej kolekcji Marca Jacobsa pojawiły się kapelusze z lisów
W zimowej kolekcji Marca Jacobsa pojawiły się kapelusze z lisów Reklama Marc Jacobs