"Każdy dyktator pewnego dnia zapłaci za swoje czyny". Naprawdę?

natemat.pl
Oburzeniem napawa bierność krajów NATO wobec wydarzeń w Syrii. Polityczne gry między Europą a Rosją i Chinami uniemożliwiają jakąkolwiek interwencję. Europejscy przywódcy zdobywają się jedynie na groźne sentencje kierowane do syryjskiego prezydenta, Bashara al-Assada. Nicolas Sarkozy stwierdził dzisiaj, że "Pewnego dnia dyktatorzy będą musieli zapłacić za swoje czyny". Historia pokazuje jednak, że francuski prezydent może się mylić.


Augusto Pinochet



Chilijski dyktator, panował w kraju w latach 1974 - 1990. W trakcie jego rządów tysiące osób przebywało w więzieniach bez sądu. Poddawano ich skrajnym aktom przemocy, gwałtom czy dręczeniu psychicznemu. Więźniów zmuszano też do obserwacji egzekucji ich rodziny.


Zmarł w 2006 roku w wieku 91 lat w wyniku powikłań związanych z atakiem serca. Nie został pociągnięty do odpowiedzialności za efekty swoich rządów.

Erich Honecker



Równie bezkarny po swoich rządach był sekretarz Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności, przywódca NRD od 1971 roku, aż do obalenia Muru Berlińskiego. Lojalny wobec ZSRR, bezwzględnie realizujący idee socjalistyczne. Wytoczono mu proces o zdradę stanu, korupcję i zbrodnie popełnione w czasie zimnej wojny. Honecker przez Związek Radziecki uciekł jednak do Chile, gdzie zmarł w 1994 roku w wieku 82 lat na raka.

Pol Pot



W latach 1975-1979 w Kambodży dyktatorskie przywództwo sprawował Pol Pot. Nazywany "Hitlerem Azji", realizował cel stworzenia doskonałego społeczeństwa komunistycznego. Przywódca studiował we Francji. Przed objęciem władzy był też mnichem buddyjskim i nauczycielem. Badacze zgodnie komentują, że był on twórcą najskrajniejszego reżimu totalitarnego w historii ludzkości. Państwo kontrolowało każdą sferę życia obywateli. Nawet wybór małżonka nie był swobodny.


Konsekwentnie realizując wizję państwa rolnego, likwidował wszystkie miasta, jako źródło kapitalistycznego zła. Wysiedlonych z nich ludzi kierowano do obozów koncentracyjnych, w których umierali z wycieńczenia lub byli mordowani, często z zastosowaniem bardzo wyrafinowanych tortur. Aby oszczędzać amunicję, wielu zabijano za pomocą kijów bambusowych lub siekier. Niektórych z więzionych używano jako siły pociągowej przy pługach. W tym czasie, ilość mieszkańców w stolicy kraju zmalała z 2 milionów do 23 tysięcy. Zlikwidowano wszelkie instytucje państwowe - szkoły, fabryki, walutę oraz wszelką własność prywatną. Za inną niż przepisowa ilość jedzenia - jedną miskę ryżu dziennie, czy noszenie okularów, świadczące o inteligencji, można było trafić do obozów reedukacji, z których już się nie wracało.

W okresie rządów Pol Pota zginęło około 2,5 milionów mieszkańców. Dyktator będąc po 1979 roku w miejscowej opozycji, prowadził wojnę partyzancką. Zmarł w 1998 roku w Kambodży z przyczyn naturalnych. Przed samą śmiercią został skazany przez swoich towarzyszy wyłącznie na dożywotni areszt domowy.

Idi Amin



Jeden z najbardziej cynicznych i okrutnych dyktatorów w historii zmarł w wieku 78 lat, będąc na wygnaniu w Arabii Saudyjskiej. Idi Amin, feldmarszałek w Ugandzie, twardą ręką rządził krajem w latach 1971-1979. Odpowiedzialny był za zamordowanie od 300 do 600 tysięcy ludzi. Amin doprowadził obywateli do skraju wytrzymałości, kraj natomiast do ogromnego kryzysu gospodarczego. Po latach mówi się, że był człowiekiem prostym, rządnym władzy, bezwzględnym wobec swoich przeciwników. Do dziś pokutuje o nim opinia szaleńca. Był zafascynowany Szkocją. Sam ogłosił się swego czasu "ostatnim królem Szkocji". Dziś wspomina się go jako największą "hańbę Afryki".

Był człowiekiem nieobliczalnym, kierującym się najniższymi pobudkami. Zabijał swoich wrogów rzeczywistych i tych domniemanych. Kapuściński pisał o nim, że swoje ofiary często przed wyznaczonym zamachem zapraszał na obiad. Historyk Andrzej Garlicki pisał, że po jego obaleniu w pałacu znaleziono lodówkę wypełnioną ludzkim mięsem. Swoim żołnierzom nakazywał jedzenie wrogów. W Ugandzie znana jest również historia o znalezieniu ciała dziewczyny dyktatora na śmietniku.

Mao Tse-tung



Rządził w Chinach w latach 1949-1976, realizując koncepcję komunistycznego "Wielkiego Skoku". Wprowadzony przez Mao Tse-tunga program masowego uprzemysłowienia w roku 57. oraz ustanowienie dostaw obowiązkowych, w wyniku których odbierano mieszkańcom żywność, pochłonęły według źródeł od 14 (oficjalne chińskie dane) do nawet 46 milionów ofiar. Swój stosunek do życia obywateli wyraził w rozmowie z Nikitą Chruszczowem, kiedy to przekonywał do ataku atomowego na USA. Mówił, że "nawet jeśli zginie połowa Chińczyków, przetrwa druga, która zbuduje komunizm".

Zmarł w 1976 roku w wieku 83 lat, prawdopodobnie na stwardnienie zanikowe boczne.

Źródła
politykaglobalna.pl
wikipedia.org