
"Wyciek" składu reprezentacji Polski godzinę przed ogłoszeniem i powołania wysyłane do piłkarzy za pomocą Gadu-Gadu? To efekt pracy PZPN i twórców kanału "Łączy nas Piłka", ale nie błąd żadnego z pracowników związku. Tylko znakomita akcja marketingowa, która poprzedziła wysłanie powołań przez Paulo Sousę do wybrańców na Euro 2020.
REKLAMA
"Łączy nas Piłka" to oficjalny portal piłkarskiej reprezentacji Polski, na którym znajdziecie informacje dotyczące polskiej kadry i który prowadzony jest ze sporym rozmachem. Zwłaszcza w social mediach, które z dnia na dzień zaskakują kibiców reprezentacji Polski. Nie inaczej było w poniedziałek, gdy trwało odliczanie do ogłoszenia składu na Euro 2020.
Czytaj także:Godzinę przed konferencją Paulo Sousy - miała się rozpocząć o 12:00 - na profilu Facebookowym "Łączy nas Piłka" oraz na kanale w serwisie YouTube pojawiła się tajemnicza relacja na żywo zatytułowana: "kadra_EURO2020 [potrzebne-do-live] final_final_ver3_POPR.mp4". Problemy techniczne? Przeciek? Nic z tych rzeczy. Marketingowcy ŁNP zadbali o to, by kibice nie zapomnieli o powołaniach.
I przy okazji przeprowadzili nieszablonową akcję promocyjną. W relacji na żywo widoczny był pulpit komputera kogoś ważnego w polskiej kadrze. Może nawet selekcjonera Paulo Sousy, albo jednego z jego asystentów. Pojawiły się też ciekawe pliki: "rozmówki polsko-portugalskie", "Konspekty treningowe", "plan zgrupowania UEFA EURO 2020" oraz analizy wideo Rosjan i Islandczyków, z którymi kadra zagra w czerwcu towarzysko.
Największym hitem okazały się "powołania", które odbywały się za pomocą starego i dobrego Gadu-Gadu. Za jego pomocą użytkownik komputera wyszukiwał kolejny piłkarzy - pojawiły się nazwiska: Wojciech Szczęsny, Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski, Łukasz Fabiański, Kamil Glik, Piotr Zieliński, Maciej Rybus, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński - i dodawał je do listy Warszawa -> Opalenica -> Euro 2020, czyli do powołanych na turniej. Sami zobaczcie!
Wszystko wypadło znakomicie, kibice byli zachwyceni, a sami "piłkarze" po otrzymaniu "powołań" gęsto komentowali decyzje trenera na Gadu-Gadu. "Dla mnie presja jest jak dla ryby woda" - napisał Grzegorz Krychowiak. "W jakim stroju przyjedzie Krycha?" - dopytywał Wojciech Szczęsny. A Robert Lewandowski napisał: "Kto ciśnienia nie trzyma ten nie gra w piłkę na wysokim poziomie". Nie zabrakło oczywiście słynnego dźwięku powiadomienia komunikatora.
