
Jakub Żulczyk szczerze mówi o swoim alkoholizmie. Mimo to dostał propozycje udziału w programie o... tematyce alkoholowo-koktajlowej. Pisarz nie szczędził ostrych słów, a swoim doświadczeniem z niestosownymi ofertami telewizyjnymi podzieliła się z nim również Paulina Młynarska.
REKLAMA
"Będą to trochę problemy z cyklu "na ziarnku grochu", ale powiedzmy, że sytuacja trochę bawi, a trochę załamuje" – zaczął swój wpis na Facebooku pisarz Jakub Żulczyk, którego w marcu "ścigała" prokuratura za "znieważenie prezydenta RP" po tym, jak nazwał Andrzeja Dudę "debilem".
Okazuje się, ze Żulczyk otrzymał propozycję zostania jurorem w programie telewizyjnym, która... nigdy nie powinna była paść.
"Człowiek wydaje właśnie powieść o alkoholizmie opartą (dość odlegle, ale jednak) na własnych doświadczeniach, w tym samym momencie premierę ma trzeci sezon podcastu o uzależnieniach i trzeźwieniu, który ten oto człowiek współprowadzi, człowiek udziela również szeregu zasięgowych wywiadów do najpopularniejszych podcastów i tygodników w Polsce, w których poruszony jest temat rzeczonej książki, rzeczonego podcastu oraz własnych doświadczeń człowieka z zakresu alkoholizmu i trzeźwienia..." – pisał o sobie Żulczyk.
I ostro dokończył: "...tylko, ku**, po to, by dostać wieczorem mailem propozycję 'udziału jako juror w programie typu Masterchef o tematyce alkoholowo-koktajlowej'". – Cieszę się, że mam różne propozycje, że telefon nie milczy, ale czy domy mediowe i agencje produkcyjne mogłyby zatrudniać ludzi, którzy umieją w Google oraz którym chce się wejść chociaż raz na sociale osoby, którą zaczepiają? – skonstatował pisarz, który publicznie mówi o swojej chorobie alkoholowej.
Podobnymi doświadczeniami z nietrafionymi propozycjami od telewizji podzieliła się w komentarzu pod wpisem Jakuba Żulczyka Paulina Młynarska. "Mnie po obustronnej mastektomii, o której opowiedziałam w wywiadzie, żeby zachęcić do badań, zaproponowano prowadzenie programu 'Magia nagości'. Już pomijam, że Google wie, że odeszłam z TV bez zamiaru powrotu i nie mieszkam w Polsce od kilku lat" – wyznała dziennikarka.
Czytaj także: