
Firma, która ochrania Jarosława Kaczyńskiego ma dostawać też zlecenia z Ministerstwa Kultury. GROM Group w ostatnich latach zgarnęła za to prawie 120 tys. zł. O nowych doniesieniach w tej sprawie informuje Onet.
REKLAMA
Prezesa PiS od lat ochrania GROM Group, a Jarosław Kaczyński nie zrezygnował z usług tej firmy nawet w momencie, kiedy został wicepremierem ds. bezpieczeństwa. Tylko w 2020 roku wspomniane usługi kosztowały Prawo i Sprawiedliwość 1,65 mln zł.
Teraz okazuje się, że firma założona przez byłych żołnierzy jednostki specjalnej GROM, zarabia też na innych zleceniach z sektora publicznego. Jak podaje Onet, w 2017 i 2018 r. umowy ze spółką zawierało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (obecnie to Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu). Opiewały one na łączną kwotę 117 tys. zł.
GROM Group za te pieniądze brała udział w zabezpieczeniu oficjalnych uroczystości państwowych, których organizatorem był resort kierowany przez wicepremiera Piotra Glińskiego. Do informacji tych dotarł senator KO Krzysztof Brejza, który pytał o to w ramach dostępu do informacji publicznej.
Ochrona Kaczyńskiego
Niedawno stacja TVN24 ujawniła zdumiewające ustalenia w sprawie ochrony prezesa PiS. Wyszło, że w ciągu doby dom wicepremiera obstawia ponad... 40 funkcjonariuszy.Dodajmy, że PiS wydało oficjalne oświadczenie ws. ochrony Kaczyńskiego. Jak podkreślano, wydatki na ochronę są jawne i "nie są niczym nadzwyczajnym" w przypadku osób, które cieszą się taką rozpoznawalnością. "Tak długo, jak nasi przeciwnicy polityczni będą wzywać do patroszenia czy odstrzeliwania prezesa PiS, tak długo będzie miał on ochronę" – zapowiedziano.
Czytaj także:źródło: Onet
