Sebastian Vettel zgłosił poważny uraz w trakcie treningu, na szczęście tylko spanikował
Sebastian Vettel zgłosił poważny uraz w trakcie treningu, na szczęście tylko spanikował Fot. Aston Martin Cognizant

Były mistrz świata Sebastian Vettel podczas czwartkowej sesji treningowej przed wyścigiem o Grand Prix Monako Formuły 1 zgłosił zespołowi, że ma problem z okiem i że prawdopodobnie krwawi. Niemiec nie doznał urazu, spanikował i został bohaterem dnia w królewskiej serii. Na torze dominowały Red Bulle i Ferrari, Mercedes nie trzymał tempa, a Robert Kubica wszystko obserwował z boku.

REKLAMA
Tor w Monako, gdzie przeniosła się karawana Formuły 1, jest ciasny, pełen zakrętów i niebezpieczeństw. A przez to również efektowny. O tym, że nie ma na nim żartów przekonali się w czwartek Fernando Alonso i Mick Schumacher, którzy zaliczyli spotkania z bandami.

Bohaterem dnia został jednak Sebastian Vettel z Aston Martina. Były mistrz świata w pewnym momencie zgłosił zespołowi, że nie widzi na jedno oko. "Moje oczy. Czuję się, jakby jedno moje oko krwawiło" - zaalarmował zespół. Ten poprosił go o powrót do garażu, ale Vettel jechał dalej i przekazał, że coś wbiło mu się w oko.
Co w sumie jest mało prawdopodobne w kasku, w którym jeżdżą kierowcy. Niemcowi nic się na szczęście nie stało, oko nie zostało uszkodzone, a tylko łzawiło, a ten zwyczajnie spanikował. Swoją drogą, jadąc "na jednym oku" uzyskał znakomity czas okrążenia. I dostał od zespołu niezwykły prezent oraz ksywkę "Kapitan Seb".

Pierwsza sesja treningowa przed Grand Prix Monako przyniosła znakomitą jazdę kierowców Red Bull Racing. Najszybszy na słynnym ulicznym torze w Monte Carlo był Sergio Perez, a trzeci czas uzyskał Max Vestappen. Przedzielił ich Carlos Sainz z Ferrari, dość niespodziewanie czwarty wynik uzyskał Pierre Gasly z AlphaTauri. Słabo radzili sobie kierowcy Mercedesa, bo tak trzeba ocenić piąte i szóste miejsce Srebrnych Strzał.

Lewis Hamilton i Valtteri Bottas nie zaliczą do udanych również zmagań podczas drugiego treningu. Brytyjczyk dojechał z trzecim czasem, Fin był piąty, a na czele znalazły się dwa czerwone bolidy Ferrari. Tym razem najszybszy był Charles Leclerc przed Carlosem Sainzem. Max Verstappen dotarł do mety czwarty.

Niestety w ekipie Alfa Romeo Racing Orlen nie mieliśmy okazji zobaczyć Roberta Kubicy. Polak jest w Monako, śledził w garażu i z balkonu poczynania kolegów, ale nie dostał szansy od zespołu. I chyba w sobotę, tuż przed kwalifikacjami, nie ma co liczyć na przygodę w bolidzie Alfa Romeo. A szkoda, bo w Monako zawsze spisywał się kapitalnie.
Sobotnie kwalifikacje rozpoczną się o godzinie 15:00, tak samo jak niedzielny wyścig. W sobotę zespoły czeka jeszcze sesja treningowa o godzinie 12:00. W piątek tradycyjnie królewska seria odpoczywa, odbywają się zawody serii towarzyszących, a dla miejscowych hotelarzy weekend z Formułą 1 trwa o jeden dzień dłużej.
logo