
Jakub Krzewina, nasz 400-metrowiec, nie został zawieszony z powodu złamania przepisów antydopingowych i będzie mógł walczyć o kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Tokio. Dostał jednak ostrzeżenie i jeśli nie zastosuje się do wymogów POLADA i WADA, czeka go kara i zakaz treningów oraz startów.
REKLAMA
Jakub Krzewina nie został zdyskwalifikowany przez Polską Agencję Antydopingową i powalczy o start w Tokio. Halowy mistrz świata będzie musiał jednak przyłożyć się do przestrzegania przepisów antydopingowych, które wiosną złamał. Krzewina może wrócić do treningów, rywalizacji i walki o igrzyska, czego mu zakazano.
Czytaj także:– Anulowano jedno naruszenie przepisów antydopingowych, co oznacza, że zawodnika nie spotka kara dyskwalifikacji. Dotyczyło ono niepodania danych pobytowych na czas. Panel Dyscyplinarny uznał, że zawodnik w sposób bardziej jednoznaczny powinien był zostać poinformowany o tym, że został wyznaczony okres na podanie tych informacji – powiedział dyrektor POLADA Michał Rynkowski.
Zawodnik dostał ostrzeżenie, drugie i zarazem ostatnie. Trenując gdziekolwiek na świecie ma obowiązek podać dokładne i w sposób właściwy dane pobytowe (tzw. system ADAMS). Jeśli tego nie zrobi, POLADA lub WADA mogą go zawiesić, a nawet zdyskwalifikować. Krzewina pod koniec kwietnia właśnie z tego powodu był zawieszony i musiał czekać na przesłuchanie.
Zawodnik w mediach społecznościowych umieścił jakiś czas temu zdjęcie na basenie z wcześniejszego zgrupowania na Teneryfie i podpisał je: "Będzie dobrze dzieciak. Uwierz w to, a tak będzie".
Nasz lekkoatleta to m.in. złoty medalista halowych mistrzostw świata w Birmingham (2018). Zasłynął w biegu, w którym poprawił wraz z kolegami rekord świata - w składzie: Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina. Ponadto wywalczył na tartanie srebro (2016) i brąz (2014) mistrzostw Europy na 400 metrów.
