Mateusz Morawiecki o decyzji NIK
Mateusz Morawiecki skomentował decyzję NIK Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Premier Mateusz Morawiecki skomentował decyzję prezesa NIK Mariana Banasia o złożeniu do prokuratury zawiadomień w sprawie uchybień, jakich według Izby szef rządu miał dopuścić się podczas organizacji wyborów kopertowych wraz z Jackiem Sasinem, Mariuszem Kamińskim i Michałem Dworczykiem. – Wszyscy zachowali się tak jak trzeba, aby wybory zostały przeprowadzone – stwierdził.

REKLAMA
Wybory prezydenckie to obowiązek konstytucyjny. W konstytucji są zapisane terminy tych wyborów. Na władzy wykonawczej przy współpracy z samorządami ciążył obowiązek przeprowadzenia wyborów prezydenckich – mówił Mateusz Morawiecki o zawiadomieniu do prokuratury w sprawie wyborów kopertowych, które złożyła Najwyższa Izba Kontroli.
– Nie ma we mnie najmniejszego niepokoju. Wręcz przeciwnie, gdybyśmy nie starali się zabezpieczyć przeprowadzenia wyborów poprzez zlecenie druku kopert lub kart wyborczych, to moglibyśmy być oskarżeni przez kogokolwiek – także przez tych, którzy dzisiaj nas oskarżają – że nie poczyniliśmy przygotowania – dodał premier na konferencji prasowej w Brukseli, gdzie uczestniczył w szczycie Unii Europejskiej.
Morawiecki zaznaczył, że jego zdaniem "jak najbardziej wszyscy zachowali się tak jak trzeba, aby wybory zostały przeprowadzone". – Poziom ówczesnej obstrukcji po stronie samorządów sprawił, że nie zostały one wówczas przeprowadzone, ale kilka tygodni później. Obywatel chce mieć pewność, że wybory odbędą się w terminie konstytucyjnym i właśnie o to zadbaliśmy – zakończył temat Mateusz Morawiecki.

NIK składa zawiadomienia do prokuratury

We wtorek prezes NIK Marian Banaś poinformował o złożeniu do prokuratur zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ws. wyborów kopertowych. Dotyczy ono czterech polityków rządu PiS: premiera Mateusza Morawieckiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka oraz Jacka Sasina.
Decyzję o skierowaniu zawiadomień do prokuratury NIK podjęła po kontroli dotyczącej organizacji niedoszłych wyborów prezydenckich, które miały odbyć się w maju ubiegłego roku. Wcześniej Marian Banaś poinformował o zawiadomieniu prokuratury w związku z podejrzeniem podejmowania bezprawnych działań przez zarządy Pocztę Polską i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.
Piotr Müller, rzecznik prasowy rządu, oświadczył na Twitterze, że "Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w całości podtrzymuje stanowisko (poparte licznymi opiniami prawnymi) ws. wyborów korespondencyjnych". "Działania w zakresie wydanych decyzji były podejmowane zgodnie z prawem" – dodał i zamieścił komunikat Centrum Informacyjnego Rządu z 13 maja.
Czytaj także:
logo