Tatiana Okupnik
Tatiana Okupnik trafiła do łódzkiego szpitala. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Tatiana Okupnik w swoim ostatnim poście na Instagramie poinformowała, że trafiła do jednego z łódzkich szpitali. Artystka zdradziła, co jej dolega. Zwróciła się także z ważnym komunikatem do internatów.

REKLAMA
Piosenkarka kilka dni temu otworzyła się w temacie swojego stanu zdrowia. W Dzień Dobry TVN w rozmowie z Dorotą Wellman, Tatiana Okupnik przyznała, że zmaga się z chorobą, którą lekarze zdiagnozowali u niej dopiero po 42 latach.
W końcu usłyszała, że ma zespół Ehlersa-Danlosa, EDS, czyli grupę chorób genetycznych charakteryzującą się nadmierną wiotkością stawów, delikatną oraz hiperelastyczną skórą. – To jest choroba tkanki łącznej, która jest wszędzie – bo to i układ nerwowy, stawy, kości, mięśnie, żyły – wyjaśniała.
Przypadłość nasiliła się po porodzie. – Kości zaczęły pękać na potęgę. Ciągle coś się zwichnęło, jakieś operacje – wymieniała Okupnik. Diagnozę potwierdziła u niej tomografia z kontrastem. Jak przekonywała, ucieszyła się, że w końcu ktoś zobaczył, co naprawdę jej dolega.

Tatiana Okupnik opublikowała filmik ze szpitala

Tatiana Okupnik w czwartkowe popołudnie dodała na swoim instagramowym koncie filmik z łódzkiego szpitala, którego była pacjentką. Na wstępnie bardzo podziękowała wszystkim medykom, którzy opiekowali się nią w placówce.
Tatiana Okupnik

Po raz kolejny w łódzkim Koperniku udzielono mi pomocy przerywając atak migreny, z którym nie byłam w stanie sobie poradzić w domu, lekami, którymi dysponowałam. Całemu personelowi od salowych, przez tych co mnie karmili(...) pielęgniarkom, pielęgniarzom, lekarzom, wszystkim, którzy przewinęli się przez salę nr 6 na neurologii DZIĘKUJĘ!!

Wokalistka, w kolejnej części opisała, z jakimi przypadłościami musi się mierzyć. Zaapelowała także do swoich fanów, aby w razie podobnych objawów u siebie, skontaktowali się z odpowiednimi specjalistami.
"Na filmiku mówię trochę bez ładu i składu ale jak to w przypadku silnego ataku migreny podano mi dużo środków, żeby ją powstrzymać. To co widać to dermografizm, rodzaj pokrzywki. U mnie związany z MCAS czyli aktywacja komórek tucznych (nie mają nic wspólnego z tuczeniem się) To komórki, które mamy wszyscy" – czytamy w poście Okupnik.
"W przypadku urazu, kontaktu z alergenem, bakteria, patogenem są jednymi z pierwszych, które docierają na miejsce i degranulują się, rozpadają na inne substancje m.in histaminę" – kontynuuje artystka.
"Kiedy wszystko działa dobrze to komórki tuczne jako pierwsze "walczą" z wrogiem (patogenem, wirusem, bakteria, itp) ale jak jest MCAS to...Wytłumaczę na przykładzie jakby nasze ciało było osiedlem. A komórki tuczne policjantami pilnującymi porządku. A wyżej wymienione urazy, patogeny, alergeny zagrożeniem dla spokoju na osiedlu w postaci złodziejaszków" – opisuje Okupnik.
"To na tym naszym osiedlu w MCAS(syndromie aktywacji komórek tucznych) do jednego złodziejaszka wysyłanych jest za dużo posiłków. Policjanci działają chaotycznie, nieadekwatnie do skali zagrożenia, często wyrządzając więcej szkody" – podkreśliła.

Gdzie zgłosić się z podobnymi objawami?

"Dermografizm może być jednym z objawów MCAS. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat EDS czy MCAS wejdźcie na stronę Stowarzyszenia chorych na Zespół Ehlersa-Danlosa Polska. Jeśli podobne objawy zauważyliście u siebie lub bliskiej Wam osoby tam dowiecie się, do którego lekarza się udać, żeby Was zdiagnozował" – zaznaczyła Tatiana Okupnik.
Czytaj także:
logo