Śledztwo prokuratury ws. list poparcia do KRS. Jest komentarz Witek.
Śledztwo prokuratury ws. list poparcia do KRS. Jest komentarz Witek. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odniosła się do doniesień medialnych o śledztwie ws. niedopełnienia obowiązków przez nią oraz innych urzędników Kancelarii Sejm przy upublicznianiu list poparcia do KRS. – Te informacje są nieprawdziwe. Wprowadzają opinię publiczną w błąd. Nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie prokuratorskie – skomentowała.

REKLAMA
Jak przekazała Wirtualna Polska 25 maja śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 22 kwietnia. W uzasadnieniu miało zostać podkreślone, że opóźnienia publikacji list poparcia do KRS działało na szkodę interesu publicznego. W piątek na konferencji prasowej do tych doniesień odniosła się marszałek Elżbieta Witek.
– Te informacje są nieprawdziwe. Wprowadzają opinię publiczną w błąd. Nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie prokuratorskie. Marszałek nie jest stroną przy publikacji list do KRS. Używanie sformułowania, że przeciw marszałkowi toczy się postępowanie, jest nieprawdą – powiedziała.
– Oczekiwałabym, że takie informacje, które są bardzo nośne, były rzetelne. Niektórzy posłowie opozycji przyjęli taką strategię, że nasze działania skarżą do prokuratury albo za granicę. Nic na to nie poradzimy – powiedziała. Marszałek Witek dodała, że w sprawie list poparcia do KRS toczy się postępowanie, ale nie przeciwko komuś z Kancelarii Sejmu.
Marszałek została zapytana czemu w piśmie prokuratury pada sformułowanie o śledztwie ws. "niedopełnienia obowiązków". – To, co pani przeczytała, znalazło się we wniosku do prokuratury pani poseł Gasiuk-Pihowicz. Tak brzmiał jego tytuł. Sprawa rozstrzygnęła się w 2020 r. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, decyzja została zaskarżona. Teraz toczy się postępowanie sprawdzające – stwierdziła.
Przypomnijmy, że w marcu 2018 roku posłowie wybrali sędziów do nowej KRS. Wcześniej część z nich otrzymała listy poparcia z podpisami innych sędziów, co umożliwiło im kandydowanie. Posłowie opozycji chcieli wówczas uzyskać do nich dostęp i sprawdzić, czy procedura przebiegła prawidłowo. Formalny wniosek w tej sprawie złożyła wtedy posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Listy zostały opublikowane dopiero w lutym 2020 roku.
Czytaj także:
logo