Biało-Czerwoni w Lidze Narodów grają znakomicie, na razie są liderem rozgrywek
Biało-Czerwoni w Lidze Narodów grają znakomicie, na razie są liderem rozgrywek Fot. FIVB

W środę, czwartek oraz piątek siatkarze reprezentacji Polski rozegrają mecze numer siedem, osiem oraz dziewięć w tegorocznej Lidze Narodów. Biało-Czerwoni są liderem rozgrywek, pewnie zmierzają do półfinału i już teraz są w świetnej formie. Jako pierwsi w trzeciej turze gier sprawdzą ją rywale z Bułgarii. Początek meczu o godzinie 19:30

REKLAMA

Mistrzowie świata wygrywają mecz za meczem

Sześć meczów, pięć zwycięstw oraz pozycja lidera Ligi Narodów. Polscy siatkarze spisują się w Rimini bardzo dobrze, poza meczem ze Słowenią (1:3) nie przydarzały im się w zasadzie żadne wpadki, a na koniec drugiej serii gier kapitalnie rozprawili się z USA (3:0) oraz Rosją (3:1). Mistrzowie świata sześć tygodni przed igrzyskami w Tokio są we wspaniałej formie.
Czytaj także:

Trzecia seria gier przyniesie im starcia z Bułgariami, Holendrami oraz Brazylią. I ten ostatni mecz - starcie mistrzów świata z mistrzami olimpijskimi - będzie prawdziwym papierkiem lakmusowym formy Biało-Czerwonych. Vital Heynen umiejętnie rotuje składem, dba o rywalizację wśród przyjmujących, wśród środkowych oraz atakujących, a zespół na tym korzysta.
– Myślę, że nasz zespół z każdym dniem się rozwija. Naprawdę ciężko pracujemy na treningach i na siłowni. Nasza gra wygląda dobrze. Mamy osiemnastu zawodników w drużynie i każdy jest gotowy do gry. Jestem z tego naprawdę zadowolony – komentował postawę drużyny jej lider i postrach rywali, Wilfredo Leon.

Zmiany, rotowanie składem i walka o Tokio

A trener Vital Heynen potwierdził, że potrafi się siatkówką bawić po swojemu, potrafi zaskoczyć zmianą, motywować do walki i zarazem zadbać o to, żeby równomiernie rozłożyć obciążenia i dać szansę gry każdemu z siatkarzy. Polacy budują formę na igrzyska w Tokio, 9-10 może czuć się pewnych wyjazdu do Japonii. Pozostali rywalizują o wyjazd i poza codzienną pracą muszą zerkać na rywali.

Na razie gra naszej drużyny i jej forma są znakomite. Rok 2020 był z powodu pandemii stracony, reprezentacje wróciły do gry wiosną i Biało-Czerwoni na tle rywali z całego świata wyglądają okazale. Czy tak samo będzie na koniec Ligi Narodów, a przede wszystkim w Tokio? O tym przekonamy się wkrótce. Na razie trzeba pokonać w Rimini Bułgarię. Mecz rozpocznie się w środę o godzinie 19:30.
logo