
W niedzielę w Rędzinach nieopodal Częstochowy nieomal doszło do wypadku. Chłopca przejeżdżającego przez pasy hulajnogą prawie potrącił samochód, który jechał z prędkością niedozwoloną w terenie zabudowanym. Do sieci trafiło nagranie z kamer monitoringu.
REKLAMA
Do 1 czerwca obowiązywały przepisy mówiące o tym, że w godzinach od 5:00 do 23:00 w terenie zabudowanym prędkość maksymalna wynosiła 50 km na godzinę. W nocy zaś ograniczenie prędkości rosło do 60 km na godzinę. Według nowych zasad w ciągu całej doby pojazdy poruszające się w terenie zabudowanym nie mogą przekraczać 50 km/h.
Śląska policja zamieściła na Twitterze nagranie z niedzieli, na którym widać, jak przez pasy dla pieszych przejeżdża chłopiec na hulajnodze. W połowie pasów przed twarzą dziecka z prędkością 50 km/h przejeżdża pędzące auto.
"Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na jednym z przejść dla pieszych w Częstochowie. 39-latek bez prawa jazdy o mały włos nie potrącił dziecka na pasach" – czytamy na Twitterze Policji Śląskiej.
Wiadomo, że kierowca samochodu był już wcześniej karany między innymi za przestępstwa i wykroczenia drogowe. W czwartek 39-latko prokuratura postawi zarzuty. Grozi mu nawet kara więzienia.
Czytaj także: