
Dwa gole Romelu Lukaku i jeden Thomasa Meuniera dały reprezentacji Belgii triumf nad Rosją w Sankt Petersburgu 3:0 (2:0). Czerwone Diabły zdominowały rywala, wygrały bez większego trudu i nie przypadkiem są faworytem Euro 2020. Sborna ma problem, musi wygrać kolejny mecz, by zachować szanse na awans.
REKLAMA
Tragedia Christiana Eriksena w meczu Danii z Finlandią nie zatrzymała Euro 2020, choć zrazu wydawało się, że tak się stanie. Belgowie i Rosjanie bez zmian ruszyli więc do walki o pierwsze punkty podczas Euro 2020, a w Sankt Petersburgu faworyt był jeden. Czerwone Diabły chciały wysokiego "c" rozpocząć walkę w finałach ME i wysłać w świat sygnał, że są zdecydowanym faworytem do złota.
Czytaj także:Sborna dwa razy przegrała w eliminacjach ME z Belgią, ma trzecią porażkę nie chciała się godzić, ale cóż mogła poradzić na to, co stało się w 10. minucie meczu? Dries Mertens zagrał w pole karne do Romelu Lukaku, ten obrócił się z piłką i mimo asysty dwóch obrońców otworzył wynik. Rosły snajper ma zostać królem strzelców Euro 2020, wykonał więc pierwszy krok. I zadedykował gola Christianowi Eriksenowi, koledze z Interu Mediolan.
Rosjanie zaraz ruszyli do ataku, ale Mario Fernandes główkował wprost w ręce Thibauta Courtoisa. Za to kolejne ataki budowali goście, w 23. minucie blisko szczęścia był Thorgan Hazard, a w 34. na 2:0 podwyższył dobijając piłkę do bramki Sbornej Thomas Meunier, który siedem minut wcześniej pojawił się na boisku w miejsce Timothy'ego Castagne'a.
Sborna została znokautowana, nie miała pomysłu na sforsowanie defensywy Belgów, a ci kontrowali i szukali kolejnych bramek. Przed przerwą ich nie zdobyli, choć grali na luzie, z polotem i radością. Jeszcze szczęścia próbował Yannick Ferreira Carrasco, ale źle trafił w piłkę i po chwili szedł zadowolony z kolegami do szatni, mając poczucie dobrze wykonanej roboty.
Belgowie po przerwie wyszli na murawę bardzo skupieni, grali uważnie w defensywie i robili swoje, krok po kroku zmierzając po komplet punktów w Sankt Petersburgu. Rosjanie szarpali, próbował indywidualnie zaskoczyć obronę Czerwonych Diabłów Artem Dziuba, jednak defensywa faworytów nie pękała w szwach, imponując spokojem.
Nie forsowali się już piłkarze Roberto Martineza, nie szukali kolejnych bramek za wszelką cenę, za to Stanisław Czerczesow jął zmieniać i przestawiać zespół, chcąc jeszcze tchnąć w niego ducha walki. Sborna szukała luki w defensywie faworytów, ale nie znalazła. Grali uważnie, grali ze spokojem i bardzo oszczędnie gospodarowali siłami, pamiętając o trudach, jakie czekają ich podczas Euro 2020.
Dwadzieścia minut przed końcem gry trener Roberto Martinez dał szansę gry Edenowi Hazardowi, który po fatalnym sezonie w Realu Madryt wraca powoli do formy w drużynie narodowej. Lider Czerwonych Diabłów podczas MŚ pokazał kilka znakomitych zagrań, ale do wysokiej formy chyba jeszcze mu daleko. Co ciekawe, jego brat Thorgan rozpoczął zawody w pierwszej jedenastce.
W 88. minucie Romelu Lukaku urwał się defensywie Sbornej, mocno strzelił na bramkę i ustalił wynik pojedynku na 3:0. Przy okazji strzelił swojego drugiego gola w turnieju, którego ma zostać królem strzelców. Czerwone Diabły już od początku Euro 2020 są w kapitalnej formie.
Liderem grupy B po pierwszej kolejce spotkań są zatem Belgowie, a za ich plecami usadowili się debiutanci z Finlandii. Czerwone Diabły w czwartek zagrają w Kopenhadze z Danią (godz. 18), a Sborna dzień wcześniej podejmie w Sankt Petersburgu Finlandię (godz. 15:00).
Belgia - Rosja 3:0 (2:0)
Bramki: Romelu Lukaku (10, 88), Thomas Meunier (34)
Sędziował: Antonio Mateu Lahoz
Widzów: 26 264
Bramki: Romelu Lukaku (10, 88), Thomas Meunier (34)
Sędziował: Antonio Mateu Lahoz
Widzów: 26 264
Bohater meczu: Romelu Lukaku
Belgia: Thibaut Courtois - Jan Vertonghen (76. Thomas Vermaelen), Dedryck Boyata, Toby Alderweirled - Thorgan Hazard, Youri Tielemans, Leander Dendoncker, Timothy Castagne (27. Thomas Meunier) - Yannick Ferreira Carrasco (77. Dennis Praet), Romelu Lukaku, Dries Mertens (72. Eden Hazard)
Rosja: Anton Szunin - Jurij Żyrkow (43. Wiaczesław Karawajew), Giorgij Dżikija, Andriej Semenow, Mario Fernandes - Daler Kuzjajew (30. Denis Czeryszew, 63. Aleksiej Mirańczuk), Dmitrij Barinow (46. Igor Diwejew), Magomed Ozdojew, Roman Zobnin (63. Maksym Muchin), Aleksandr Gołowin - Artem Dziuba.
Belgia: Thibaut Courtois - Jan Vertonghen (76. Thomas Vermaelen), Dedryck Boyata, Toby Alderweirled - Thorgan Hazard, Youri Tielemans, Leander Dendoncker, Timothy Castagne (27. Thomas Meunier) - Yannick Ferreira Carrasco (77. Dennis Praet), Romelu Lukaku, Dries Mertens (72. Eden Hazard)
Rosja: Anton Szunin - Jurij Żyrkow (43. Wiaczesław Karawajew), Giorgij Dżikija, Andriej Semenow, Mario Fernandes - Daler Kuzjajew (30. Denis Czeryszew, 63. Aleksiej Mirańczuk), Dmitrij Barinow (46. Igor Diwejew), Magomed Ozdojew, Roman Zobnin (63. Maksym Muchin), Aleksandr Gołowin - Artem Dziuba.
