Turcja przegrała drugi mecz w finałach Euro 2020 i jedzie do domu, tym razem uległa Walii
Turcja przegrała drugi mecz w finałach Euro 2020 i jedzie do domu, tym razem uległa Walii Fot. OZAN KOSE/AFP/East News

Reprezentacja Turcji miała być rewelacją Euro 2020 i walczyć z wielkimi o ćwierćfinał, ale w środę przegrała swój drugi mecz w finałach ME i ma tylko matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej. Tym razem Turków pokonali w Baku Walijczycy 2:0 (1:0), którzy są blisko awansu.

REKLAMA
Reprezentacje Turcji i Walii rozpoczęły udział w Euro 2020 niezbyt efektownie. Ekipa znad Bosforu dała się rozgromić Włochom w meczu otwarcia (0:3), Walia zremisowała ze Szwajcarią i zagrała bardzo słabo (1:1). Za faworyta uchodziła ekipa Senola Gunesa, która ma być czarnym koniem Euro 2020 i która grała w przyjaznym dla siebie Azerbejdżanie, gdzie dotarło sporo kibiców z Turcji.
Czytaj także:

Już w 6. minucie meczu mogło być 1:0 dla Walii, kapitalne podanie w pole karne dostał Aaron Ramsey, ładnie się obrócił z piłką i gdyby nie Ugurcan Cakir, niespodzianka stałaby się faktem. Wysłali sygnał rywalom piłkarze z Wysp, ale ci nie potrafili go odczytać i odrobić zadanie domowe. To potwierdziły kolejne minuty gry i kolejne akcje Walijczyków.
W 24. minucie po raz kolejny Aaron Ramsey znalazł się przed bramką rywali, podawał mu pięknie Gareth Bale. I po raz kolejny nie padł gol, bo piłkarz Juventusu Turyn źle uderzył. Rywale starali się odpowiedzieć uderzeniami z dystansu, ale te nie zrobiły wrażenia na Dannym Wardzie. Próbowali Hakan Calhanoglu i dwa razy Burak Yilmaz, ale bez skutku.

Cios zadali za to Walijczycy, bo po raz kolejny Gareth Bale znalazł podaniem Aarona Ramseya. W 43. minucie podał mu przed bramkę fenomenalnie, tym razem strzelec się nie pomylił i Wyspiarze wyszli na prowadzenie. Turcy grali tak, jakby głowami wciąż byli w Rzymie, przy meczu z Włochami. Senol Gunes miał za to kwadrans, by uratować spotkanie i być może całe Euro 2020 dla swojej ekipy.

Po przerwie trener Turków dokonał dwóch zmian - posłał do boju Yusufa Yaziciego oraz Meriha Demirala - nakazując swoim ludziom ofensywę. I od razu Burak Yilmaz znalazł podaniem Cengiza Undera, który chybił celu. Turcja grała ofensywie, Walia nastawiła się więc na kontry i czekała na okazję, by zadać drugi cios i dobić rywala w Baku.
Blisko było w 57. minucie, ale Aaron Ramsey znów przegrał pojedynek z bramkarzem rywali. Za to w 61. minucie Zeki Celik faulował Garetha Bale'a we własnym polu karnym i sędzia wskazał na "wapno". Poszkodowany ruszył do piłki i... posłał ją w trybuny, choć mogło być już po meczu. Turcja dostała drugie życie, ale nie potrafiła z prezentu skorzystać.

Grała nieporadnie, chaotycznie w defensywie i schematycznie w ofensywie. Gola mógł jej strzelić Daniel James, ale i tym razem Ugurcan Cakir spisał się świetnie. Jego koledzy w końcówce byli bardzo agresywni, Burak Yilmaz trafił Walijczyka w twarz w jednej z akcji, wybuchła awantura i przepychanka, a sędzia gęsto rozdawał żółte kartki krewkim graczom, którzy skoczyli sobie do gardeł.

I gdy wydawało się, że już jest po meczu, Gareth Bale zakręcił defensywą Turków w samej końcówce, wycofał piłkę do Connora Robertsa, a ten ustalił wynik spotkania na 2:0. Turcja pojedzie do domu po fazie grupowej Euro, Walia jest blisko awansu. W drugim środowym meczu grupy A Włosi w Rzymie podejmą Szwajcarów.

Jeśli zwyciężą, nic już nie odbierze im awansu do fazy pucharowej Euro 2020. Helweci, by myśleć o zajęciu pierwszej lub drugiej lokaty w stawce, muszą pokonać Italię, co wydaje się zadaniem z gatunku niemożliwych do realizacji. Walia czeka na wynik rywali, Turcja pakuje walizki przed ostatnim meczem w turnieju.
Turcja - Walia 0:2 (0:1)
Bramki: Aaron Ramsey (43), Connor Roberts (90)
Żółte kartki: Burak Yilmaz, Hakan Calhanoglu - Ben Davies, Chris Mepham
Sędziował: Artur Soares Dias (Portugalia)
Widzów: ok. 10 000
Bohater meczu: Gareth Bale (Walia)
Turcja: Ugurcan Cakir - Umut Meras (72. Mert Muldur), Caglar Soyuncu, Kaan Ayhan, Zeki Celik - Cengiz Under (83. Irfan Kahveci), Ozan Tufan (46. Yusuf Yazici), Okan Yokuslu (46. Merih Demiral), Hakan Calhanoglu, Kenan Karaman (75. Ibrahim Dervisoglu) - Burak Yilmaz
Walia: Danny Ward - Ben Davies, Joe Rodon, Chris Mepham, Connor Roberts - Daniel James (90. Neco Williams), Joe Allen (73. Ethan Ampadu), Joseff Morrell, Gareth Bale - Aaron Ramsey (85. Harry Wilson), Kieffer Moore.
logo