Popisowo zagrali Włosi przeciw Szwajcarii, wygrali wysoko i mają awans do 1/8 finału Euro 2020
Popisowo zagrali Włosi przeciw Szwajcarii, wygrali wysoko i mają awans do 1/8 finału Euro 2020 Fot. ETTORE FERRARI/AFP/East News

Koncertowo zagrali po raz kolejny Włosi w fazie grupowej Euro 2020. Azzurri rozbili w Rzymie Szwajcarów 3:0 (1:0) i jako pierwsza ekipa w turnieju są już pewni udziału w 1/8 finału mistrzostw Europy. Dwa gole w środowy wieczór strzelił bohater Italii, Manuel Locatelli. Od teraz mamy kolejny powód, by kochać Włochy.

REKLAMA
Niesiona dopingiem fanów i znakomitą grą włoska kadra mogła w środę jako pierwsza ekipa w turnieju awansować do 1/8 finału Euro 2020. Azzurri gościli w Rzymie Szwajcarów, zespół solidny, ale nic ponad to. Kibice czekali na drugi triumf w finałach ME i piękną grę, którą drużyna Roberto Manciniego zaoferowała fanom w meczu otwarcia. Faworyt był tylko jeden.
Czytaj także:

Z wielkim animuszem Italia otworzyła mecz, atakowali skrzydłami gospodarze i starali się dostarczyć piłkę do Ciro Immobile. Zrobił to jako pierwszy na lewej flance Leonardo Spinazzola, ale snajper główkował ponad bramką strzeżoną przez Yanna Sommera. To było jednak ostrzeżenie dla Helwetów, bo rywale przedostawali się przez ich obronę z wielką łatwością.
W 19. minucie Italia zyskała rzut rożny, piłka powędrowała w pole karne rywali, a tam Giorgio Chiellini przepchnął dwóch rywali i wpisał się na listę strzelców. Szwajcarzy reklamowali zagranie ręką defensora Italii, sędzia ruszył do VAR i gola anulował. A pechowy obrońca Juventusu Turyn pięć minut później doznał kontuzji mięśnia i musiał zejść z boiska.

Już z ławki dla rezerwowych obejrzał w 26. minucie fantastyczną akcję swoich kolegów, Manuel Locatelli podał ze środka pola na prawo, tam Domenico Berardi minął dwóch rywali, zagrał po rajdzie pod bramkę, a Locatelli zamknął akcję strzałem do siatki rywali. Kapitalna akcja, kapitalna bramka i zasłużone prowadzenie piłkarzy Roberto Manciniego.
Do końca pierwszej połowy jego piłkarze rozdawali karty, a rywale nie byli w stanie ich powstrzymać. Atakowali efektownie, z rozmachem, pomysłowo i groźnie. Najlepszą okazję do podwyższenia prowadzenia miał Leonardo Spinazzola, ale piłka minęła nieznacznie bramkę gości. Szwajcarzy czekali tęsknie na gwizdek arbitra, by spotkać się w szatni z trenerem Vladimirem Petkoviciem i wymyślić, jak uratować mecz.

Nie wymyślili. Za to Azzurri znaleźli sposób na uporanie się z obroną Szwajcarów, trafili po raz drugi i rozstrzygnęli pojedynek. Wszystko działo się w 52. minucie, Nikt nie pilnował przed polem karnym Manuela Locatellego, ten dostał piłkę, ustawił nogę i pięknym strzałem zdobył swojego drugiego gola w środowy wieczór. Kibice eksplodowali radością, Squadra Azzurra grała popisowo.

Długo podnosili się po dwóch ciosach Helweci, ale wreszcie coś zaskoczyło i gra ruszyła z miejsca. W 64. minucie zmiennik Steven Zuber zamieszał w polu karnym Italii, zmuszając do pierwszej poważnej interwencji Gianluigiego Donnarummę, który wcześniej odpoczywał między słupkami i mógł się obawiać, że zmarznie.
Zaraz po akcji gości Włosi ruszyli na ich bramkę, ale tym razem Domenico Berardi posłał piłkę w niebo. I znów spróbowali szczęścia przyjezdni, Steven Zuber zagrał w polu karnym do Xherdana Shaqiriego, ale jego uderzenie zablokowali ofiarnie grający defensorzy włoskiej kadry. Szwajcarzy nie wiedzieli, co mogą jeszcze zrobić w tym meczu.

A Azzurri pracowali na gola Ciro Immobile. Dwa razy znakomity snajper chybił celu, choć świetnie dogrywał mu Federico Chiesa. Wreszcie się udało, snajper Lazio Rzym z dystansu pokonał Yanna Sommera w 89. minucie i postawił swój stempelek na pięknym dziele Squdra Azzurra. Włosi grają koncertowo, to nie opinia, a fakt.

Italia jako pierwsza ekipa w finałach Euro 2020 zameldowała się w fazie pucharowej rozgrywek, Szwajcaria musi walczyć o życie w ostatniej serii gier. Helweci zmierzą się w niedzielę (20 czerwca) z Turkami, a Włosi podejmą w stolicy sensacyjną Walię, z którą zagrają o pierwsze miejsce w grupie A.
Włochy - Szwajcaria 3:0 (1:0)
Bramki: Manuel Locatelli (26, 52), Ciro Immobile (89)
Żółte kartki: Mario Gavranović
Sędziował: Siergiej Karasiew (Rosja)
Widzów: ok. 18 000
Bohater meczu: Manuel Locatelli (Włochy)
Włochy: Gianluigi Donnarumma - Leonardo Spinazzola, Giorgio Chiellini (Francesco Acerbi), Leonardo Bonucci, Giovanni Di Lorenzo - Manuel Locatelli (86. Matteo Pessina), Jorginho, Nicolo Barella (87. Bryan Cristante) - Lorenzo Insigne (69. Federico Chiesa), Ciro Immobile, Domenico Berardi (70. Rafael Toloi)
Szwajcaria: Yann Sommer - Ricardo Rodriguez, Manuel Akanji, Fabian Schaer (58. Steven Zuber), Nico Elvedi, Kevin Mbabu (58. Silvan Widmer) - Granit Xhaka, Xherdan Shaqiri (76. Ruben Vargas), Remo Freuler (84. Djibril Sow) - Breel Embolo, Haris Seferović (46. Mario Gavranović).
logo