
Sergio Ramos po szesnastu latach rozstaje się z Realem Madryt. Na taki scenariusz zanosiło się od kilku miesięcy, piłkarz nie chciał podpisać nowej umowy z klubem, ale fani do końca liczyli, że obie strony się dogadają. Nie dogadały się, znakomity defensor opuszcza klub jako jego ikona.
REKLAMA
Sergio Ramos odchodzi z Realu Madryt. Ta wiadomość przebija nawet doniesienia ze stadionów Euro 2020. Po 16 latach gry w ekipie Los Blancos, niezliczonych sukcesach i czterech zwycięstwach w Lidze Mistrzów klub nie porozumiał się z kapitanem, który nie chciał podpisać nowej umowy. I już jej nie podpisze, Królewscy ogłosili w środę, że piłkarz odejdzie.
W ciągu 16 lat gry dla Los Blancos defensor rozegrał 671 gier, strzelił 101 bramek i wygrał 22 różne trofea, w tym cztery Puchary Mistrzów. Przychodził do klubu w 2005 roku jako wielki talent i zawodnik, który w wieku 19 lat zadebiutował w drużynie narodowej, a w LaLiga grał już w podstawowej jedenastce Sevilla FC.
Odejdzie jako kapitan, ikona i człowiek, bez którego dziś trudno sobie wyobrazić skład Królewskich. Nowy trener Carlo Ancelotti z pewnością nie ucieszył się z tego, że klub nie potrafił spełnić oczekiwań 35-letniego kapitana. Poszło o pieniądze i długość nowej umowy, Sergio Ramos od kilku miesięcy rozmawiał z Florentino Perezem. I się nie dogadali.
Gdzie trafi piłkarz, który ma za sobą nieudany sezon, pełen porażek, kontuzji i problemów? Pierwszy chętny to Paris Saint-Germain, ale Francuzów chcą uprzedzić Manchester City, Manchester United oraz Sevilla FC, która ponoć oferuje swojemu byłemu defensorowi powrót na Ramon Sanchez Pizjuan. Na razie nie wiadomo, co wybierze Sergio Ramos, wiadomo że w Realu Madryt już nie zagra.
