Julia Wróblewska odpowiedziała na obrzydliwe komentarze dotyczące jej sukienki bez stanika.
Julia Wróblewska odpowiedziała na obrzydliwe komentarze dotyczące jej sukienki bez stanika. Fot. Instagram.com/juleczkaaa_jula

Julia Wróblewska pochwaliła się ostatnio zdjęciem znad polskiego morza. Aktorka przechadzała się po wydmach w pomarańczowej sukience typu maxi bez stanika. Jej fotografia momentalnie spotkała się z falą nienawistnych komentarzy dotyczących jej "odsłoniętego" ciała. 22-letka nie pozostawiła na hejterach suchej nitki.

REKLAMA
Julia Wróblewska niejednokrotnie wypowiadała się w obronie kobiet, które krytykowane są za swój wygląd. Tym razem fala hejtu spłynęła na nią. Aktorka założyła na plażę sukienkę bez stanika i się zaczęło. "Widać sutek, a gdzie stanik? Ale s*ty wyj*bane" – można było przeczytać wśród komentarzy na Instagramie.
22-latka szybko zareagowała na hejterskie komentarze niektórych mężczyzn i utarła im nosa. "No i co? Nigdy sutka nie widziałeś? Mamy XXI wiek, to po co się czepiać? Zwykłe ciało, nie facetom wytykać nam, czy mamy stanik, czy nie. Zwierzętami nie jesteście, że się nie umiecie opanować" – odpowiedziała jednemu internaucie.
"Ja bym tylko chciała powiedzieć... tak, nie mam stanika. Mamy XXI wiek, serio faceci - w życiu sutka nie widzieliście? Z własnymi na plaży chodzicie na wierzchu. Nie zachowujcie się jak zwierzęta, bo nimi nie jesteście i umiecie się opanować. A 'ładne sutki' to nie jest komplement, to obrzydliwe i niekomfortowe" – czytamy na Instastory młodej celebrytki.
Julia Wróblewska nieraz udowodniła, że słynie z ciętego języka. Jakiś czas temu, gdy opowiadała fanom o tym, że zmaga się z zaburzeniami psychicznymi, jeden z fanów stwierdził, iż lekiem na depresję jest różaniec. – Jak dostaniesz kiedyś mocnej grypy, to, zamiast iść do lekarza, weź różaniec, skoro to lekarstwo – oceniła przekornie.
Czytaj także:
logo