
Polskie siatkarki ostatnią serię gier w tegorocznej Lidze Narodów rozpoczęły od starcia z Amerykankami. Biało-Czerwone przegrały 0:3 (27:29, 27:29, 14:25), ale przez dwa sety postraszyły potęgę i udowodniły sobie oraz kibicom, że stać je na walkę na najwyższym poziomie. W sobotę nasz zespół zmierzy się z Chinkami (godzina 15:00).
REKLAMA
Polski zespół znakomicie wszedł w mecz. Punktowe bloki Biało-Czerwonych pozwoliły szybko objąć czteropunktowe prowadzenie (5:1), które utrzymało się do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Polskie siatkarki utrzymywały przewagę. Martyna Łukasik w pojedynkę zatrzymała Tetori Dixon, wobec czego o pierwszą przerwę dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec ekipy z USA, Karch Király (13:10). Przy serwisie rozgrywającej Michy Hancock, rywalki zdołały odrobić część strat, a po polskiej stronie na podwójnej zmianie pojawiły się Martyna Czyrniańska oraz Julia Nowicka (15:14).
Czytaj także:Na prawym ataku zapunktowała Jordan Thompson (17:16), zaś rozgrywająca Katarzyna Wenerska sprawiła swoją zagrywką reprezentantkom USA niemałe problemy w przyjęciu (19:16). W świetnym ataku z szóstej strefy zaprezentowała się Magdalena Stysiak (21:18), jednak w kluczowym momencie do walki włączyła się także Kimberly Hill, doprowadzając do wyrównania wyniku (22:22). Po emocjonującej walce na przewagi i polskich piłkach setowych pierwsza partia rozstrzygnęła się na korzyść Amerykanek (29:27).
Początek drugiej partii był wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczne trenera Karcha Kiraly uzyskały dwupunktowe prowadzenie (8:6). Do połowy seta gra była wyrównana - 12:12, 14:15. Następnie mieliśmy okres dobrej gry rywalek i słabszej polskiego zespołu, który przegrywał 16:20. Jednak Biało-Czerwone dzielnie próbowały odrobić straty i dobrze prezentowały się w obronie. Efektowne wybicie piłki po bloku pozwoliło Polkom w końcówce seta po raz kolejny doprowadzić do remisu (23:23), lecz po długiej walce drugi set również padł łupem reprezentantek USA, które odniosły zwycięstwo w tym samym stosunku.
O równej grze w trzecim secie można było myśleć do pierwszej przerwy technicznej (6:8). Niestety, w szeregach naszej drużyny zaczęło pojawiać się coraz więcej nerwowości i błędów własnych, co szybko przełożyło się na zwiększenie przewagi przez reprezentantki USA (13:8). Trener Nawrocki poprosił o przerwę, lecz mimo to siatkarki Karcha Kiraly'ego zdecydowanym krokiem zmierzały ku zwycięstwu w trzech setach (16:10).
Amerykanki świetnie pracowały blokiem, w polskim zespole na pozycji środkowej na boisku pojawiła się Agnieszka Kąkolewska (18:11). Po dwóch bardzo wyczerpujących setach Polkom zabrakło już sił do walki w partii trzeciej, coraz trudniej było im się przedrzeć przez amerykański blok (21:13). Ostatnia akcja spotkania zakończyła się nieudanym atakiem Magdaleny Stysiak, co finalnie dało przeciwniczkom bardzo wysokie zwycięstwo (25:14)..
Polska - USA 0:3 (27:29, 27:29, 14:25)
Sędziowali: Walter Hugo Vera Mechan (Peru), Anderson Cacador (Brazylia)
Sędziowali: Walter Hugo Vera Mechan (Peru), Anderson Cacador (Brazylia)
Polska: Katarzyna Wenerska, Malwina Smarzek, Martyna Łukasik, Magdalena Stysiak, Klaudia Alagierska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Maria Stenzel (libero) oraz Zuzanna Górecka, Martyna Czyrniańska, Julia Nowicka.
