Romelu Lukaku strzelił dwa gole przeciw Finlandii, ale sędziowie uznali jedną bramkę
Romelu Lukaku strzelił dwa gole przeciw Finlandii, ale sędziowie uznali jedną bramkę Fot. ANATOLY MALTSEV/AFP/East News

Reprezentacja Belgii zakończyła fazę grupową Euro 2020 z kompletem zwycięstw. W poniedziałek Czerwone Diabły ograły w Sankt Petersburgu 2:0 (0:0) Finlandię, a powinny nawet wyżej, lecz sędziowie pozbawili gola Romelu Lukaku. To była dość dziwna decyzja, snajper był na wątpliwej pozycji spalonej.

REKLAMA
Fińska niespodzianka w finałach Euro 2020 mogła w poniedziałek zapewnić sobie awans do 1/8 finału mistrzostw, ale musiała w Sankt Petersburgu zdobyć punkty przeciw Belgii, która odprawiła już w grupie B Rosję oraz Danię. Czerwone Diabły nie wyszły na mecz optymalnym składem, ale i tak Roberto Martinez zmieścił na murawie plejadę gwiazd. I niebywałego strzelca Romelu Lukaku, który chciał zapolować na kolejne gole.
Czytaj także:

Przed przerwą Czerwone Diabły zaatakowały zdecydowanie, ale Finowie nie zamierzali się tylko bronić i potrafili kilka razy skontrować faworyta. Tyle tylko, że strzały Glena Kamary czy Joela Pohjanpalo nie sprawiły większych problemów Thibautowi Courtoisowi, a pod drugą bramką kilka razy porządnie się zagotowało. Ale gole nie padły, bo dobrze bronił Lukas Hradecky.
W 38. minucie fiński golkiper zatrzymał znakomicie uderzenie Romelu Lukaku, a cztery minuty później świetnie poradził sobie ze strzałem Jeremy'ego Doku. Czerwone Diabły grały spokojnie, konsekwentnie i cały czas ofensywnie, ale nie były w stanie zaskoczyć walecznych i dobrze ustawionych w defensywie Finów. Losy meczu miały się zatem rozstrzygnąć po zmianie stron boiska.

I tak faktycznie się stało, choć Romelu Lukaku i jego koledzy musieli wykazać się ogromną cierpliwością. Najpierw snajper w 65. minucie strzelił celnie do siatki, ale sędziowie uznali, że był na pozycji spalonej. Decyzja bardzo kontrowersyjna, bo powtórki pokazały, że nie do końca tak być musiało. Belgowie robili swoje i dopięli swego.
W 74. minucie Kevin De Bruyne wrzucił piłkę z rzutu rożnego przed bramkę, tam główkował Thomas Vermaelen, a piłka odbiła się od poprzeczki, od słupka, a później Lukas Hradecky wykonał nerwowy ruch ręką i wbił sobie futbolówkę do bramki. To szósty samobój w Euro 2020, a drugi bramkarza. Pierwszego zapisał na koncie Wojciech Szczęsny w meczu ze Słowacją (1:2).

Kropkę nad "i" postawił Romelu Lukaku, który strzelił swojego trzeciego gola w turnieju. Dostał w 81. minucie kapitalne podanie od Kevina De Bruyne'a, obrócił się znakomicie z piłką i wpakował ją do bramki Finów, ustalając wynik meczu na 2:0. Lukaku strzelił trzeciego gola w turnieju, De Bruyne zapisał dwie asysty, Belgia to prawdziwy faworyt.

Czerwone Diabły zrobiły swoje, wygrały trzeci raz w fazie grupowej ME i pewnie zajęły pierwsze miejsce w stawce. Dalej znalazły się Dania (po wygranej 4:1 z Rosją) oraz sensacyjna Finlandia, która może awansować w debiucie do 1/8 finału Euro 2020. Musi jednak czeka na rozstrzygnięcia w innych grupach. Sborna zawiodła i odpadła z mistrzostw Starego Kontynentu.
Finlandia - Belgia 0:2 (0:0)
Bramki: Lukas Hradecky (74-sam.), Romelu Lukaku (81)
Sędziował: Felix Brych (Niemcy)
Widzów: 18 545
Bohater meczu: Kevin De Bruyne (Belgia)
Finlandia: Lukas Hradecky - Jere Uronen (70. Nikolai Alho), Daniel O'Shaughnessy, Paulus Arajuuri, Joona Toivio, Jukka Raitala - Glen Kamara, Tim Sparv (59. Rasmus Schuller), Robin Lod (90. Marcus Forss) - Teemu Pukki (90. Fredrik Jensen), Joel Pohjanpalo (70. Joni Kauko)
Belgia: Thibaut Courtois - Thomas Vermaelen, Jason Denayer, Dedryck Boyata - Nacer Chadli, Axel Witsel, Kevin De Bruyne (90. Hans Vanaken), Leandro Trossard (75. Thomas Meunier) - Eden Hazard, Romelu Lukaku (84. Christian Benteke), Jeremy Doku (76. Michy Batshuayi).
logo