
Faza grupowa Euro 2020 za nami, ale nim ruszy faza pucharowa, czeka nas przerwa od gry i kolejnych emocji. Co zapamiętaliśmy z trzeciej kolejki rundy grupowej? Poza klęską Biało-Czerwonych z pewnością cudowne gole, eksplozję "duńskiego dynamitu" oraz nieprawdopodobny samobój Słowaka Martina Dubravki.
REKLAMA
Najważniejszy moment
Niestety, kolejny bolesny dla polskich fanów i dla Biało-Czerwonych. Ze Szwedami mieliśmy wygrać, by awansować do 1/8 finału rozgrywek. Emocji nie brakowało, szkoda, że głównie tych negatywnych dla polskich kibiców. Porażka 2:3 (0:1) i znów te same błędy. Ten turniej miał dla nas wyglądać inaczej, ale zakończył się boleśnie. W turnieju dalej grają Walia, Szwajcaria, Czechy czy Ukraina, Polacy mają już wakacje.Najlepsze spotkanie
W trzeciej serii gier najlepszym pojedynkiem było starcie Duńczyków z Rosjanami. Pierwsi walczyli o życie, drudzy musieli stawić czoła nie tylko znakomitej drużynie, ale też kibicom na Parken, którzy przez dwa tygodnie przeszli wspólnie z reprezentacją długą drogę od tragedii po triumf. Dania prowadziła już 2:0, Sborna niemal wróciła do gry, ale została rozbita 4:1. No i ta bramka Andreasa Christensena. Kapitalna!Najsłabsza drużyna turnieju?
Z finałów Euro 2020 odpadły: Turcja, Finlandia, Rosja, Macedonia Północna, Szkocja, Słowacja, Polska i Węgry. Najsłabszą ekipę trudno wskazać, choć oczekiwania wobec Turków, Rosjan czy Polaków były znacznie wyższe, niż wynik w ME. Każda z ekip miała swoje wielkie chwile w turnieju, ale wszystkie przeżyły też chwile traumatyczne. I już nie grają w Euro.Co jeszcze zapamiętamy z trzeciej kolejki fazy grupowej?
Rekord strzelecki Cristiano Ronaldo, który ma pięć bramek w Euro i jest najlepszym strzelcem w historii ME:Oczywiście mocnego kandydata do bramki turnieju, czyli trafienie Andreasa Christensena:
A także sensacyjne trafienie samobójcze Słowaka Martina Dubravki:
Uwagę całego świata przyciągnęły też zabiegi władz Monachium oraz niemieckich fanów, by zademonstrować poparcie dla społeczności LGBTQ+:
