Małgorzata Rozenek-Majdan pokazała pierwsze kroki syna
Małgorzata Rozenek-Majdan pokazała pierwsze kroki syna Zrzut z ekranu/instagram.com/m_rozenek

Środowy wieczór większość Polaków spędziła przed ekranem, oglądając mecz naszej reprezentacji. Małgorzata Rozenek-Majdan również kibicowała Polakom, jednak zainteresowanie ich piłkarskimi potyczkami ze Szwecją przerwało coś ważnego – mały Henryk zaczął chodzić.

REKLAMA
Celebrytka bardzo aktywnie kibicowała Polsce, a także wspierała męża, który był gościem w studiu TVN24, więc nie mógł oglądać meczu z rodziną. Para wcześniej nagrała, jak mały Henryk "wróży", która drużyna wygra, wybierając gumowe kaczki.
"My tu siedzimy ze Staszkiem i wszystko możemy powiedzieć, ale na pewno nie 'emocje jak na grzybach'. W życiu nie widziałam czegoś takiego. Prawda, Stasiu? (...) No takie okazje, ludzie. Zanim zdążyłam usiąść, bo podziwiałam mojego męża w TVN 24 i zanim zdążyłam przełączyć, to już było 1:0 dla Szwecji. Gruby dzidziuś jest w szoku" – relacjonowała w emocjach.
Później żartobliwie dzieliła się swoimi refleksjami: "Mam wrażenie, że myśmy zdominowali Szwedów i mam nadzieję, że będzie z tego bramka. Szwedzi, słuchajcie, i tak wychodzą z grupy, my musimy po prostu jeszcze strzelić dwie bramki. Wiem, że to są mądrości cioci Gosi, no ale tak jest. (...) Oni dobrze grają, to nie jest tak, że oni źle grają".
Zdaje się jednak, że dla Rozenek wydarzeniem ważniejszym niż walka kadry o zwycięstwo, były pierwsze kroki synka. Chłopiec postanowił się przejść w przerwie meczu.
"Tak, brawo, brawo, ale cudownie. Jeszcze dwa kroki" – zachęcała, gdy chłopiec upadł. Henryk wstał i ruszył w stronę mamy, która zaczęła go przytulać i całować. W kolejnym nagraniu Małgorzata uznała, że w ten sposób Henryk "chciał pocieszyć rodziców".
Później na jej profilu pojawił się wpis. "RADZIU, w przerwie meczu, w dniu Taty, Twój syn zaczął chodzić!!!! Taki dostałeś od syna prezent. Wracaj szybko" – napisała Małgosia na Instagramie. Na wieści odpowiedział Radosław Majdan.
"To najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć, Nie chcąc nic sugerować kochanie, ale skoro nasz Synek zaczął chodzić w dzień ojca, podczas meczu naszej Reprezentacji, to chyba…" – zażartował.
Nie mniej entuzjastyczni byli fani, którzy ciepło skomentowali nagrania. Niektórzy zasugerowali, że chłopiec uznał, że nie może patrzeć, jak przegrywamy i postanowił wyjść.
logo