Robert Lewandowski nie miał powodów do radości po meczu ze Szwecją
Robert Lewandowski nie miał powodów do radości po meczu ze Szwecją Fot. Łączy nas Piłka

Na kanale "Łączy nas piłka" pojawił się ostatni wideoblog zza kulis reprezentacji Polski. Zaglądamy z kamerą do szatni przed meczem, w trakcie oraz po spotkaniu ze Szwedami (2:3). Biało-Czerwoni walczyli, ale i tym razem się nie udało. – Panowie, musimy zacząć wygrywać – mówi piłkarzom po meczu Paulo Sousa. Padają mocne i ważne słowa. Jak zareagował nasz selekcjoner?

REKLAMA
– Zróbcie wszystko, by to w sobie mieć. Zróbcie wszystko. Jak powiedziałem, to jest finał. Zróbcie wszystko, by mogło się udać – mówi na przedmeczowej odprawie przed starciem ze Szwecją Paulo Sousa. Kilka godzin później nasz zespół jest już w szatni i szykuje się do walki o pozostanie w Euro 2020.
Czytaj także:

– Ta sama determinacja, jak w meczu z Hiszpanią. Czy mamy piłkę czy nie. Szybko gramy i szybko myślimy – motywuje kolegów w szatni Robert Lewandowski. Nastroje są bojowe, piłkarze mobilizują się i ruszają do walki ze Szwedami. – Wierzę, że to jest ten moment, o którym wszyscy mówią, że narodził się zespół. Dostaliśmy drugą szansę – dodaje jeszcze Grzegorz Krychowiak

Przegrywamy 0:1 po 45 minutach. W przerwie w szatni jest nerwowo, ale głos przejmuje Paulo Sousa i kreśli przed drużyną plan gry na drugie 45 minut. Piłkarze nie tracą wiary w zwycięstwo, będzie walka do końca. Niestety, Szwecja wygrała mecz 3:2. Naszym pozostało posypać głowy popiołem. We wrześniu kolejne wyzwanie, walka o awans na mundial.
Po meczu w szatni atmosfera jest grobowa. Ostatni raz w tym turnieju głos przejmuje selekcjoner Paulo Sousa. Co powiedział swojej drużynie? Zobaczcie sami.

logo