Paulo Sousa pozostanie trenerem Polaków także jesienią, w trakcie walki o MŚ
Paulo Sousa pozostanie trenerem Polaków także jesienią, w trakcie walki o MŚ Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Paulo Sousa poprowadzi reprezentację Polski także w jesiennych meczach eliminacji mistrzostw świata. Stanie się tak, bo obecne władze PZPN dalej chcą stawiać na Portugalczyka, a ich następcy - wybory już w sierpniu - nie zamierzają rozpoczynać kadencji od dymisji selekcjonera.

REKLAMA
Paulo Sousa ma ważny kontrakt z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, uważam że jest bardzo dobrym trenerem, pociągnął za sobą zawodników. Takiego zgrupowania pod względem pracy nie pamiętam. To była zupełnie inna drużyna – mówił prezes PZPN podczas konferencji prasowej w czwartek, na której podsumował Euro 2020.
On selekcjonera zwalniać nie zamierza, nie chcą też tego piłkarze, którzy byli zadowoleni z pracy Portugalczyka i jego sztabu. Pojawiło się więc pytanie, co zrobią kandydaci na prezesa PZPN - Marek Koźmiński i Cezary Kulesza - jeśli któremuś z nich uda się wygrać sierpniowe wybory.

Wykonał dobrą pracę i jest w dobrych relacjach z drużyną, co w przypadku reprezentacji Polski jest bardzo istotne. Sousa wlał wiele optymizmu w grę zespołu. Oczywiście, popełnił też pewne błędy w decyzjach personalnych, ale tylko ten, kto nie podejmuje żadnych prób, nie będzie tych błędów popełniał – zadeklarował w programie "Sekcja piłkarska" Marek Koźmiński.
Do wyborów z hasłem dymisji selekcjonera nie chce też ruszać Cezary Kulesza. – Jeszcze nie zostałem prezesem, więc nie chcę tak bardzo wybiegać w przyszłość. Nie będę w tym momencie odpowiadał na to pytanie – powiedział WP Sportowym Faktom. Wychodzi więc na to, że Portugalczyk pozostanie na fotelu selekcjonera niezależnie od wyniku wyborów.
Czytaj także:

Na pewno - poza wsparciem drużyny - działa na jego korzyść kalendarz. Wybory w PZPN odbędą się 18 sierpnia, czyli dwa tygodnie przed kolejnym meczem Biało-Czerwonych. Ciężko założyć, że ktoś odważy się wówczas zwolnić trenera i że będzie miał gotowego następcę. To raczej niemożliwe. Zatem 2 września przeciw Albanii na ławce trenerskiej prawie na pewno zasiądzie Paulo Sousa.
logo