
Wiktoria Gąsiewska będąc małą dziewczynką zaczynała już karierę aktorską. W najnowszym wywiadzie zdradziła, jak przed laty współpracowało jej się z Januszem Gajosem przy filmie "Jasminum".
REKLAMA
Gąsiewska w tym roku skończyła 22-lata, a na swoim koncie ma już wiele kultowych ról. Na małym ekranie zadebiutowała w "Na dobre i na złe" w 2005 roku. Potem udział w serialach takich, jak "Rodzina zastępcza" czy "Rodzinka.pl" przyniosły jej dużą popularność.
Na dużym ekranie po raz pierwszy pojawiła się w 2006 roku, odgrywając postać Eugenii w filmie baśniowym Jana Jakuba Kolskiego, "Jasminum". Potem zagrała Weronikę u Andrzeja Wajdy w "Katyniu".
W rozmowie z Pudelkiem Gąsiewska wspomniała początki swojej kariery. Podkreśliła, że na planie zawsze dobrze się bawiła i nawiązała tam wiele relacji. Zdradziła także, jak traktował ją Janusz Gajos.
– Razem z bratem nie baliśmy się obcych ludzi. To nas kręciło, nie była to dla nas praca, tylko przygoda. Każdy na planie traktował nas jak dzieciątka, którymi trzeba się zająć. Mieliśmy mnóstwo wujków, cioć, którzy się nami opiekowali. Janusz Gajos traktował mnie jak swoją wnuczkę – wyznała.
Czytaj także: