
Znany dziennikarz Mariusz Max Kolonko bardzo krytycznie ocenia polskie media. Jego zdaniem za malejącą sprzedaż gazet i spadającą oglądalność programów telewizyjnych nie powinno obarczać się całą winą internetu. – Jadę do Polski i oglądam cięgiem wszystkie dzienniki telewizyjne w kraju. Jest albo sama polityka, albo totalne pierdoły. W newsowych stand-upach jakiś gówniarz z mikrofonem w ręku i miną wszechwiedzącego wieszcza mówi mi, jak mam żyć – powiedział w wywiadzie dla Onetu.
Mariusz Max Kolonko uważa, że to co jest drażniące w Polskich mediach to poruszanie mało ważnych tematów, który potem drąży się niepotrzebnie długo.
Mariusz Max Kolonko
w rozmowie z portalem onet.pl
W rozmowie z Onetem dziennikarz dodaje, że strategia zagranicznych mediów wygląda inaczej, niż tych polskich. Nie tylko internet jest winien temu, że gazety czy programy telewizyjne coraz gorzej się sprzedają. Dodaje, że pogoń za sensacją, zyskiem wcale nie musi skutkować produkcją "gniotów". Amerykański widz odbiera artykuł czy program telewizyjny tak samo, jak polski. Gdy mu się coś nie podoba, zmienia kanał.
Były korespondent TVP i TVN w USA tłumaczy, że w Polsce staramy się nieudolnie kopiować amerykańskie programy czy seriale. Dodaje jednak, że amerykański rynek medialny też nie jest idealny, o czym może świadczyć chociażby kontrowersyjny program Jerry'ego Springera.
Mariusz Max Kolonko
w rozmowie z portalem onet.pl
Mariusz Max Kolonko zaznacza, że rezultatem tego jest tabloidyzacja. Dziennikarz próbuje jakoś przyciągnąć widza, lecz tylko pogarsza sytuację, gdyż polski odbiorca nie potrzebuje tabloidu, tylko wartościowych treści. Dodaje, że polski establishment medialny często nie umie tego zapewnić. Mariusz Max Kolonko uspokaja jednak mówiąc, że ambitne treści nie zniknęły całkowicie z mediów. Wciąż są dziennikarze, którzy znają się na swojej pracy.
Źródło: onet.pl