Belga i Anglia to zdecydowani faworyci do wygrania Euro 2020
Belga i Anglia to zdecydowani faworyci do wygrania Euro 2020 Fot. BRUNO FAHY/AFP/East News

Brytyjski dziennik "The Guardian" opracował dokładną prognozę wyników ostatniej fazy Euro 2020. Uwzględniając aspekty sportowe, drabinkę turniejową oraz postawę każdego z ćwierćfinalistów w całym 2021 roku. Kto wygra mistrzostwa Europy? Zdaniem dziennikarzy największe szanse mają Belgowie oraz Anglicy, ale notowania Włochów oraz Hiszpanów również stoją wysoko.

REKLAMA

Belgia i Anglia największymi faworytami Euro 2020

Największe szanse Brytyjczycy dają Belgii, która jako jedyna drużyna wygrała dotąd cztery mecze w finałach Euro 2020 i wyrzuciła za burtę mistrzów Europy z Portugalii. "Czerwone Diabły świetnie spisują się w obronie, do tego mają skład, który poradzi sobie w ćwierćfinale nawet bez Edena Hazarda i Kevina De Bruyne" - czytamy o tym, na co stać Belgów.

Anglicy również są na szczycie, zdaniem "Guardiana" drużyna zdała test wygrywając z Niemcami 2:0 i to był faktyczny obraz siły Trzech Lwów. "System zaproponowany przez Garetha Southgate'a działa sprawnie, a drużynie nie przeszkodzi nawet wyprawa do Rzymu, bo w sobotę zagrają pierwszy raz poza Wembley" - pisze dziennikarz o szansach Anglików. Ten zespół już jest gotowy na sukces.

Włosi i Hiszpanie docenieni, Dania może być niespodzianką

Nieco niżej stoją notowania Włochów oraz Hiszpanów, których nie należy lekceważyć. Italia straciła znakomity rytm z początku turnieju, męczyła się z Austrią (2:1 po dogrywce) i na domiar złego zagra o półfinał z Belgią. Notowania Hiszpanów za to wciąż rosną, początki w polskiej grupie nie były efektowne, ale drużyna Luisa Enrique w dwóch ostatnich meczach strzeliła dziesięć bramek. Ale teraz musi sprawdzić się ze Szwajcarią.

Helweci zdaniem brytyjskiego dziennika są szóstą drużyną w kolejce do triumfu, wyprzedza ich jeszcze Dania, która z meczu na mecz gra coraz lepiej. Kasper Hjulmand ma świetnych zmienników, a wszystko kręci się w tej ekipie wokół Christiana Eriksena. i dla niego. Duński Dynamit eksplodował i może być ciężko go zatrzymać.
Najniżej stoją notowania Czechów - którzy śnią o półfinale - oraz Ukraińców - pokiereszowanych w meczu ze Szwecją (2:1 po dogrywce). Czeska kadra chce półfinału, ale sam Patrik Schick to może być za mało na Danię. A Ukraina? Nie ma nic do stracenia, zyskała już miłość całego kraju.
Czytaj także:

logo