Anglicy rozbili Ukrainę i zagrają o finał Euro 2020 po raz trzeci w historii
Anglicy rozbili Ukrainę i zagrają o finał Euro 2020 po raz trzeci w historii Fot. ETTORE FERRARI/AFP/East News

Reprezentacja Anglii jest faworytem Euro 2020. Nie jest, wbrew obawom wielu, papierowym tygrysem, ale lwem, który krok po kroku rozprawia się z kolejnymi rywalami w sposób wprost kapitalny. W sobotę w Rzymie Trzy Lwy rozbiły Ukrainę 4:0 (1:0), a dwa gole zdobył sam Harry Kane. W walce o finał Anglicy na Wembley w środę podejmą Danię i będą faworytem.

REKLAMA
Anglicy po raz pierwszy od 55 lat ograli na dużej imprezie Niemców (2:0 w 1/8 finału Euro 2020) i marzyli, by pójść ścieżką, którą ich poprzednicy wyznaczyli w 1966 roku, wygrywając mistrzostwa świata. Podczas tegorocznych ME jeden raz Trzy Lwy opuściły Wembley, bo przeciw Ukrainie przyszło im zagrać na Stadio Olimpico w Rzymie. Rywale liczyli na niespodziankę, ale to Anglia miała wziąć awans do czwórki.
Czytaj także:

Te słowa nie były tylko pustym gadaniem, co piłkarze Garetha Southgate'a potwierdzili juź w 4. minucie meczu. Raheem Sterling ładnie minął rywala na lewym skrzydle, podał prostopadle w pole karne do Harry'ego Kane'a, a ten nie zwykł marnować takich okazji i już na starcie Trzy Lwy miały przewagę nad ambitnymi Ukraińcami. Spotkanie rozpoczęło się dla ich kapitalnie.
Ukraina musiała ruszyć do ataku i zrobiła to, szukając wyrównania i przełamując pasywną i bardzo defensywną grę rywali. W 17. minucie urwał się rywalom Roman Jaremczuk, ale Jordan Pickford dobrze spisał się na linii bramkowej, wybijając piłkę na rzut rożny. Anglicy odpowiedzieli jeszcze potężną bombą Declana Rice'a, ale później okopali się na swojej połowie.

Ukraina przegrywała, musiała atakować i szukać wyrównania, ale brakowało argumentów drużynie Andrija Szewczenki, a Trzy Lwy broniły się znakomicie. Szarpali na skrzydłach Jadon Sancho i Raheem Sterling, czuwał w polu karnym Harry Kane, a Ukraina odpowiedziała tylko groźnym strzałem Mykoły Matwiejenki. W przerwie miały się więc decydować losy awansu i miejsca w czwórce.
Jak pokazała druga odsłona, zdecydowanie lepiej przepracowali te 15 minut Anglicy, a może po prostu Ukrainie zabrakło sił i pomysłu na grę z bardzo mocnym i bardzo silnym rywalem. Faktem jest, że po zmianie stron zespół Garetha Southgate'a znokautował rywala i efektownie wziął awans do półfinału mistrzostw. Ale po kolei, bo na murawie sporo się działo.

Najpierw cios zadał defensor Harry Maguire, który po rzucie wolnym dla Anglików już w 46. minucie uprzedził defensorów ukraińskich w ich polu karnym, by głową wpakować piłkę do bramki i dać drużynie prowadzenie 2:0. Fatalny błąd pięć metrów przed bramką popełnili środkowi defensorzy naszych sąsiadów i zapłacili za to bardzo wysoką cenę.
W trudnym momencie Ukraińcy nie potrafili się podnieść, przyjęli za to trzeci cios, a zadał go w 50. minucie sam Harry Kane. Po szybkiej kontrze w wykonaniu Anglików dośrodkował na lewej flance Luke Shaw - który asystował kilka minut wcześniej przy bramce Harry'ego Maguire'a - a kapitan Trzech Lwów już stał kilka metrów od bramki i głową uderzył na 3:0. Nokaut.

A jeszcze czwartego gola dołożył rezerwowy Jordan Henderson, który po raz pierwszy w karierze zdobył bramkę w narodowych barwach. W 63. minucie Anglicy bili rzut rożny, piłka trafiła do kapitana Liverpoolu, a ten - tak samo jak poprzednicy w drugiej odsłonie meczu - strzelił bramkę z kilku metrów głową. Wściekły Andrij Szewczenko tylko machnął ręką, było po meczu.
Do pełni szczęścia brakło faworytom tylko hat-tricka Harry'ego Kane'a. Kapitan Trzech Lwów miał znakomitą okazję w 62. minucie, uderzył mocno w polu karnym i Hryhorij Buszczan jakimś cudem musnął piłkę, zapobiegając nieszczęściu.

W walce o finał Euro 2020 Anglicy będą w komfortowej sytuacji, wracają na Wembley i w środę zmierzą się z Danią w swojej świątyni w meczu, który może dać im miejsce w historii. Będą faworytem, będą grać o pełną pulę i o tytuł, którego jeszcze nigdy w historii nie zdobyli. Gareth Southgate jako jedyny trener wprowadził drużynę do półfinału mundialu w Rosji oraz Euro 2020.

Ukraina - Anglia 0:4 (0:1)
Bramki: Harry Kane (4, 50), Harry Maguire (46), Jordan Henderson (63)
Sędziował: Felix Brych (Niemcy)
Widzów: ok. 15 000
Bohater meczu: Harry Kane (Anglia)
Ukraina: Hryhorij Buszczan - Ołeksandr Karawajew, Ilia Zabarnyj, Serhij Kriwcow (35. Wiktor Cygankow), Mykoła Matwiejenko, Witalij Mykołenko - Serhij Sydorczuk (64. Jewhen Makarenko), Ołeksandr Zinchenko, Mykoła Szaparenko - Andrij Jarmolenko, Roman Jaremczuk
Anglia: Jordan Pickford - Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire, Luke Shaw (63. Kieran Trippier) - Declan Rice (57. Jordan Henderson), Kalvin Phillips (65. Jude Bellingham), Jadon Sancho, Mason Mount, Raheem Sterling (65. Marcus Rashford) - Harry Kane (73. Dominic Calvert-Lewin).
logo