Papież Franciszek miał "epizod gorączkowy".
Papież Franciszek miał "epizod gorączkowy". Fot. VATICAN MEDIA/AFP/East News

Franciszek przeszedł ostatnio operację jelita grubego, po której gorączkował. Na szczęście okazuje się, że głowa Kościoła czuje się już zdecydowanie lepiej i nie zamierza brać sobie urlopu. Już w piątek papież odprawił mszę.

REKLAMA
Zabieg na jelicie grubym odbył się w klinice Gemelli w Rzymie. Zgodnie z doniesieniami Stolicy Apostolskiej, papież doświadczył po operacji "epizodu gorączkowego", jednak nie trwał on zbyt długo. Powrót do zdrowia Franciszka przebiega zgodnie z oczekiwaniami.
Co więcej, papież nie zamierza zwalniać tępa i już w piątek odprawił mszę w niewielkiej kaplicy, a później zjadł kolację z osobami, które się nim zajmują. W niedzielę natomiast Franciszek planuje odmówić modlitwę Anioł Pański z balkonu kliniki Gemelli.
"Ojciec Święty, doświadczając osobiście ludzkiego oddania personelu medycznego, pod którego jest opieką, kieruje swe myśli szczególnie do tych, którzy z troską i współczuciem wybierają oblicze cierpienia, angażując się w osobistą relację z chorymi" – czytamy w komunikacie z Watykanu.
Przypomnijmy, że przed operacją papież, zgodnie z niedzielną tradycją, powitał wiernych na Placu św. Piotra podczas modlitwy Anioł Pański. Poinformował zgromadzonych, że planuje pielgrzymkę na Węgry i na Słowację w dniach 12 – 15 września. To pierwsza zagraniczna podróż papieża od marca 2021 roku. Tydzień wcześniej, 84-letni Franciszek prosił wiernych o modlitwę w swojej intencji.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut