
Iga Świątek awansowała na ósme miejsce w rankingu WTA, a Hubert Hurkacz na jedenaste w rankingu ATP, co jest życiowym rekordem dla obojga. Tak znakomite wyniki to efekt życiowych sukcesów Polaków na kortach Wimbledonu. Świątek dotarła do IV rundy, Hurkacz zagrał w półfinale.
REKLAMA
Iga Świątek po raz pierwszy w seniorskiej karierze wygrała trzy kolejne mecze na kortach Wimbledonu, dzięki czemu zarobiła sporo punktów i awansowała o jedną lokatę w najnowszym zestawieniu. Od poniedziałku jest ósmą rakietą rankingu WTA, co jest jej życiowym wynikiem. Na czele umocniła się Australijska Ashleigh Barty. Jedynka ucieka rywalkom po triumfie w Londynie.
W finale Wimbledonu Australijka ograła Karolinę Pliskovą 6:3, 6:7(4), 6:3, co pozwoliło powiększyć przewagę na czele klasyfikacji. A Czeszka wskoczyła na siódme miejsce w rankingu WTA, tuż przed Igę Świątek. I w czołówce zanotowała rekordowy awans, aż o sześć lokat. Osiem lokat, z miejsca ósmego na 16. spadła legenda, Serena Williams.
Tymczasem w rankingu panów prowadzi oczywiście Novak Djoković, triumfator Wimbledonu - ograł w finale Matteo Berrettiniego 6:7(4), 6:4, 6:4, 6:3 - ma coraz większą przewagę nad Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem i Hiszpanem Rafą Nadalem. W dziesiątce zmiany były kosmetyczne, choć Roger Federer spadł już na miejsce dziewiąte.
A jedenasty, tuż za ścisłą czołówką, jest Hubert Hurkacz, półfinalista i polski bohater Wimbledonu. "Hubi" awansował o siedem lokat i pierwszy raz w karierze jest tak wysoko w rankingu ATP. Polak ma za sobą kapitalny Wimbledon, w którym wygrywał z Daniiłem Miedwiediewem i Rogerem Federerem, by dotrzeć do półfinału. W nim przegrał z Matteo Berrettinim, który w stawce jest ósmy.
