
Warszawska Legia pewnie pokonała norweskie FK Bodø/Glimt 2:0 (1:0) w rewanżowym meczu pierwszej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów i pierwszą przeszkodę na drodze do piłkarskiego raju ma już za sobą. Jedynego gola w stolicy strzelił jeszcze przed przerwą Luquinhas, który popisał się kapitalnym rajdem. Kolejny rywal mistrzów Polski już czeka, będzie nim Flora Tallin.
REKLAMA
Pierwszy mecz pierwszej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów Legia Warszawa rozgrywała na dalekiej północy Norwegii, gdzie wygrała 3:2 z ambitnymi piłkarzami FK Bodø/Glimt. Mistrzom Polski nie przeszkodziła sztuczna murawa, nie przeszkodził brak kilku kluczowych graczy, ani nawet trwające w najlepsze Euro 2020. Błędów się nie ustrzegli, ale awans był o krok.
W środę na Stadionie Wojska Polskiego Legia dominowała niepodzielnie do przerwy i udokumentowała ten okres gry trafieniem. W 41. minucie Artur Boruc wznowił grę od własnej bramki, piłka trafiła na lewą flankę, gdzie Mateusz Hołownia podał do Luquinhasa. Brazylijczyk pognał na bramkę rywali, zwiódł defensora w polu karnym i mocnym strzałem dał Wojskowym prowadzenie.
W drugiej połowie piłkarze Bodø/Glimt odważniej ruszyli do przodu, rozgrywali akcje, atakowali i blisko szczęścia był Sebastian Tounekti, który trafił w 69. minucie w poprzeczkę. Legia odpowiedziała groźną akcją Bartosza Kapustki, ale nie forsowała się w ofensywie, zmuszając do rozgrywania akcji przeciwników i czekając na kontry.
W końcówce spotkania Legia kontrolowała grę, a norweska ekipa nie była w stanie zaskoczyć mistrzów Polski, nie mówiąc o walce o awans do drugiej rundy kwalifikacji LM. Wojskowi wygrali mecz rewanżowy z Bodø/Glimt skromnie, ale też zasłużenie. Od początku grał już Josip Juranović, który wrócił do klubu tuż po Euro 2020, a w końcówce wszedł Tomas Pekhart, inny z bohaterów ME. I to on ustalił wynik meczu w samej końcówce, jak na lisa pola karnego przystało.
Pierwsza przeszkoda już za drużyną mistrzów Polski, w drugiej rundzie kwalifikacji czeka na warszawian Flora Tallin, która odprawiła w dwumeczu maltański Hibernians 5:0. Pierwszy mecz Estończycy wygrali 2:0, w rewanżu na Malcie dorzucili 3:0 i są w drugiej rundzie kwalifikacji. Flora to zespół, w którym gra m.in. znany z PKO Ekstraklasy Konstantin Vassilijev, były as Legii Warszawa Henrik Ojamaa czy znany z naszej ligi Sergei Zenjov.
Legia Warszawa - FK Bodø/Glimt 2:0 (1:0)
Bramki: Luquinhas (41), Tomas Pekhart (90)
Żółte kartki: Bartosz Kapustka, Filip Mladenović - Sebastian Tounekti
Sędziował: Aristotelis Diamantopoulos (Grecja)
Widzów: ok. 12 000
Pierwszy mecz: 3:2; awans: Legia Warszawa
Bramki: Luquinhas (41), Tomas Pekhart (90)
Żółte kartki: Bartosz Kapustka, Filip Mladenović - Sebastian Tounekti
Sędziował: Aristotelis Diamantopoulos (Grecja)
Widzów: ok. 12 000
Pierwszy mecz: 3:2; awans: Legia Warszawa
Legia: Artur Boruc - Mateusz Hołownia, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk - Filip Mladenović, Bartosz Slisz, Andre Martins, Josip Juranović (79. Mattias Johansson) - Luquinhas, Mahir Emreli (83. Tomas Pekhart), Bartosz Kapustka (72. Rafael Lopes).
