
Włoski sąd uznał, że sejsmolodzy, którzy byli odpowiedzialni za informowanie o zagrożeniu trzęsieniem ziemi, wiosną 2009 roku nie dopełnili swoich obowiązków i przyczynili się do śmierci ponad 300 ofiar trzęsienia w mieście L'Aquila.
REKLAMA
Sześć lat w zakładzie karnym spędzi każdy z sześciu sejsmologów i jeden urzędnik. Wszyscy wchodzili w skład komitetu, którego obowiązkiem było przewidywanie z odpowiednim wyprzedzeniem trzęsień ziemi, w tym tego w L'Aquili, do którego doszło 6 kwietnia 2009 roku.
Czytaj również: Trzęsienie ziemi we Włoszech. Liczba ofiar wciąż rośnie
Włoskie środowisko naukowe silnie protestowało przeciwko postawieniu sejsmologów przed sądem, a ich koledzy po fachu podkreślali, że przewidzenie trzęsienia ziemi z dużą dokładnością jest wręcz niemożliwe. W poniedziałek sąd uznał jednak, że naukowców można obciążyć odpowiedzialnością za przyczynienie się do śmierci 309 ofiar trzęsienia w L'Aquili.
Sędzia Marco Billi przychylił się do stanowiska prokuratury, która twierdziła, że sejsmolodzy nieprawidłowo przeprowadzili analizę danych sejsmologicznych, a właściwie zinterpretowane dane zbagatelizowali, nie informując odpowiednich służb o nieuchronnym zagrożeniu, które czeka region L'Aquili.
Źródło: Sky News
