Robben na koniec wrócił do Groningen, ale zamiast na boisku, częściej walczył z kontuzjami
Robben na koniec wrócił do Groningen, ale zamiast na boisku, częściej walczył z kontuzjami Fot. www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Aż rok trwał powrót do grania w piłkę Arjena Robbena. Holenderski piłkarz ogłosił jednak, że mając 37 lat na karku i niezliczoną ilość kontuzji, zawiesza buty na kołku. W minionym sezonie Robben spędził na holenderskich boiskach zaledwie 263 minuty.

REKLAMA
Arjen Robben ma za sobą bardzo bogatą karierę. Holenderski skrzydłowy występował w najsilniejszych ligach na świecie, reprezentując takie kluby, jak Chelsea, Real Madryt czy Bayern Monachium. W ojczyźnie grał w PSV Eindhoven oraz macierzystym FC Groningen do którego wrócił w czerwcu 2020 roku na koniec kariery.
Robben wystąpił w 96 meczach (37 goli) seniorskiej reprezentacji Holandii. Największym sukcesem w kadrze było srebro na mundialu w RPA (2010). Klubowo był mistrzem Holandii, Anglii, Hiszpanii oraz Niemiec. Sięgnął też po Ligę Mistrzów (2013), w finale strzelając decydującego gola dla Bayernu. Monachijczycy pokonali 2:1 Borussię Dortmund z polskim tercetem: Łukaszem Piszczkiem, Robertem Lewandowskim i Jakubem Błaszczykowskim.
Robben zawieszał buty na kołku za pierwszym razem w 2019 roku, po odejściu z Bayernu. Holender wrócił jednak do Groningen minionego lata. W sezonie 2020/21 zagrał tylko w siedmiu ligowych meczach. Kontuzje nie dały o sobie zapomnieć.
– Drodzy piłkarscy przyjaciele. Podjąłem decyzję o zakończeniu kariery piłkarskiej. To była dla mnie bardzo trudna decyzja. Dziękuję wszystkim za ogromne wsparcie. Pozdrawiam, Arjen! – napisał Robben na pożegnanie, dołączając długi list napisany w ojczystym języku.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut