
My na nasz kraj narzekamy, tymczasem dla Belgów Polska jest rajem inwestycyjnym. Chwalą naszą konsumpcję, ulgi podatkowe oraz wysokiej jakości pracowników, którzy pracują ciężko i nie mają wielkich roszczeń, mimo że ich ojczyzną jest kraj "Solidarności".
Inwestorzy dostrzegają, że nasi pracownicy są uważniejsi, staranniejsi, przykładają się do pracy.
Jako pracownicy zdaliśmy sobie sprawę z zaistniałej sytuacji. To głównie rynek decyduje co wolno, a czego nie wolno robić pracodawcy. Oczywiście liczy się też prawo, oczekiwania pracowników.
Szybko zapomina się o tym, co było dwa lata temu. Pojawiły się autostrady. Nie przeszkadza tak bardzo fakt, że są nieskończone. Zagraniczne firmy mówią: da się na tym jeździć.
