
Łukasz Piszczek po dwóch dekadach wrócił na polskie boiska, zagrał w meczu LKS Goczałkowice-Zdrój z Unią Turza Śląska. Pojedynek przerwano w 75. minucie z powodu burzy, drużyna byłego reprezentanta Polski prowadziła 1:0 po bramce Damiana Barona. To był pierwszy sparing jego drużyny przed sezonem.
REKLAMA
Dwadzieścia lat czekali kibice na powrót Łukasza Piszczka do LKS Goczałkowice-Zdrój i przed sezonem 2021/2022 wreszcie się doczekali. W czwartek były piłkarz Borussii Dortmund zagrał w roli kapitana przeciw Unii Turza Śląska. Jego drużyna wygrała 1:0.
Pojedynek przerwano w 75. minucie, bo pojawiły się gwałtowne burze i sędzia nie chciał ryzykować zdrowiem piłkarzy. Bramkę dla LKS Goczałkowice-Zdrój strzelił Damian Baron, czyli grający trener ekipy Łukasza Piszczka. LKS szykuje się do gry w III lidze i walki o awans.
Łukasz Piszczek tymczasem trenuje i buduje klub w swojej rodzinnej miejscowości, który ma zagrać na szczeblu centralnym. Nie tak dawno do Goczałkowic-Zdrój przeniósł się znany z gry w PKO Ekstraklasie Przemysław Trytko. Kolejne transfery i wzmocnienia nie są wykluczone.
"Moc, pasja i pełne zaangażowanie. Pracujemy" - chwali swój zespół Łukasz Piszczek i cieszy się grą w swoim klubie. Choć z powodzeniem mógłby grać wciąż w Borussii Dortmund, albo zostać kluczowym piłkarzem którejś z ekip PKO Ekstraklasy, weteran zdecydował się dotrzymać słowa i zagra w swoim klubie.
