
Bukayo Saka, piłkarz który nie strzelił decydującego rzutu karnego w finale Euro 2020, zabrał głos po porażce Trzech Lwów w finale z Włochami (1:1, karne 2:3) oraz po fali hejtu i ataku kibiców na jego osobę. "Nie chciałbym, by ktoś doświadczył w przyszłości czegoś podobnego" - napisał 19-letni piłkarz Arsenalu Londyn.
REKLAMA
Marcus Rashford, Jadon Sancho i Bukayo Saka nie trafili decydujących rzutów karnych w finale Euro 2020. Ten trzeci uderzał jako ostatni, mógł zapewnić Anglii remis 3:3 i szansę przedłużenia finału. Gianluigi Donnarumma odbił jednak piłkę, tytuł wywalczyli Włos. A załamany 19-latek długo stał na murawie ze zwieszoną głową.
Nie wiedział, że najgorsze dopiero przed nim. Część fanów po meczu zaatakowała wszystkich trzech piłkarzy, rasistowskie wpisy i komentarze zalały sieć, tak samo jak obrazki małp i bananów, które wysyłano w komentarzach. Bukayo Saka pochodzi z Nigerii, tam też kazało mu wracać kilku "sympatyków" Trzech Lwów. 19-latek grający w Arsenalu Londyn zaszył się w rodzinnym mieście, z daleka od internetu.
Bukayo Saka zabrał głos dopiero teraz, gdy trochę ochłonął po finale i po skandalu z udziałem fanów. "Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali w tym trudnym czasie, dziękuję za całą miłość, którą od was dostałem. Dla mnie to zaszczyt, grać w reprezentacji i zagrać w pierwszym od 55 lat finale. Nie mam słów, by wyrazić jak ciężka była dla mnie porażka w finale, jak bardzo czuję się zawiedziony" - napisał do fanów 19-latek.
"Piłka powinna opierać się na wsparciu, szacunku i pasji. Niezależnie od rasy, płci, religii czy wszelkich innych różnic. Nie chciałbym, by ktoś doświadczył w przyszłości czegoś podobnego. By ktoś otrzymywał tak nienawistne i bolesne wiadomości, jakie trafiły do mnie, Marcusa i Jadona przez ostatni tydzień" - dodał poruszony i rozgoryczony reprezentant Anglii.
Do sprawy tuż po meczu odniosła się Angielska Federacja Piłkarska (FA), która wydała oświadczenie i potępiła atak na swoich piłkarzy: "Jesteśmy zdegustowani tym, że piłkarze - którzy oddali wiele dla koszulki z Trzema Lwami - zostali ofiarami dyskryminacji. Stoimy murem za naszymi zawodnikami" - oświadczyła FA. Atak na piłkarzy skrytykowali książę William i premier Boris Johnson, a sprawę bada policja.
