
Spodenki zamiast majtek. Takiego wyboru dokonały piłkarki ręczne plażowe podczas meczu o brąz mistrzostw Europy. Teraz zawodniczkom grożą kary finansowe za nieregulaminowy strój, które chce narzucić Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej.
REKLAMA
O sprawie informuje "Daily Mail". Norweżki zwróciły się z prośbą do organizatorów mistrzostw Europy (Europejska Federacja Piłki Ręcznej, EHF) o możliwość gry w spodenkach, zamiast dotychczasowej wersji, czyli majtek od stroju bikini. Odpowiedź była odmowna.
Co więcej, zagrożono karami finansowymi, jeśli zespół podjąłby samowolkę w tej kwestii. Inna sprawa, że takie decyzje może podejmować jedynie Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej (IHF), będąca nad europejską centralą.
Przepisy też są jednoznaczne. Zawodniczki są zobowiązane do noszenia górnej i dolnej części stroju od bikini w takiej wersji, jak miało to miejsce dotychczas. I nie ma w tym wypadku miejsca na inne rozwiązania. Choć jak widać, Norweżki dopięły swego, czyli mamy precedens.
Prezes Norweskiego Związku Piłki Ręcznej stanął po stronie piłkarek. Kare Geir Lo zadeklarował również, że jeśli międzynarodowa federacja nałoży na zawodniczki karę, zapłaci wysokość grzywny za nieregulaminowy strój.
Grzywna ma wynosić... 50 euro dla każdej z piłkarek ręcznych.
Turniej ME piłki ręcznej plażowej został rozegrany w Warnie. Rozgrywki w Bułgarii wygrały Niemki, które w finale ograły Danię. W grze o brąz Norweżki (w nowych strojach) przegrały z Hiszpankami. Polki zajęły na ME ósmą pozycję.
Co ciekawe, piłka ręczna plażowa jest jednym z poważnych kandydatów do obecności jako nowa dyscyplina, na kolejnych igrzyskach olimpijskich, w 2024 roku w Paryżu.
Więcej informacji na temat igrzysk olimpijskich w Tokio znajdziesz w naTemat. Jesteśmy #GotowiNaTokio.
