
Rok trwała historia powrotu do polskiej ligi Jakuba Świerczoka. Reprezentant Polski podczas Euro 2020 przenosi się z Piasta Gliwice do japońskiego Nagoya Grampus. Kierunek o tyle nietypowy, że w Japonii sezon ligowy trwa w najlepsze. Nagoya jest czwarta w J1 Leauge.
REKLAMA
Jakub Świerczok w barwach Piasta Gliwice rozegrał łącznie 27 meczów, w których strzelił 17 goli. Do tego dołożył trzy asysty. Gliwicki klub wiedząc, że wartość ich napastnika może wzrosnąć po Euro 2020, latem zdecydował się na wykupienie go z Łudogorca Razgrad (wcześniej wypożyczenie).
Piast wydał na tę transakcję milion euro, co jak na realia ekstraklasowe, zrobiło spore wrażenie.
Mający 28 lat napastnik podczas niedawnych mistrzostw Europy wystąpił w jednym meczu, ostatnim grupowym starciu Polaków ze Szwedami. Po zakończeniu sezonu ofert dla Świerczoka nie brakowało. Napastnik zdecydował się na przenosiny do Japonii.
Piast może być zadowolony. Według szacunków serwisu Transfermarkt gliwicki klub otrzyma od Japończyków ok. dwa miliony euro za sprzedaż Świerczoka.
Klubowy jubileusz
Nagoya Grampus będzie dla polskiego napastnika dziesiątym klubem w seniorskiej karierze. Świerczok grał kolejno w: Polonii Bytom, FC Kaiserslautern (również rezerwach tego klubu), Zawiszy Bydgoszcz, Górniku Łęczna, GKS Tychy, Zagłębiu Lubin, Łudogorcu Razgrad i Piaście Gliwice, gdzie występował również w sezonie 2012/13.
Świerczok pochodzi z Tychów i jest wychowankiem tyskiego MOSM. Nie zagrał tam jednak w seniorskiej karierze.
