Czteroletnie dziecko omal nie utopiło się w zalewie Nakło-Chechło w powiecie tarnogórskim.
Czteroletnie dziecko omal nie utopiło się w zalewie Nakło-Chechło w powiecie tarnogórskim. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Czteroletnie dziecko omal nie utopiło się w zalewie Nakło-Chechło w powiecie tarnogórskim. W czasie, gdy chłopiec kąpał się w zalewie, jego ojciec pił alkohol w barze. Tragedii zapobiegli ratownicy, którzy szybko zareagowali w tej groźnej sytuacji. Mężczyźnie grozi teraz kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

REKLAMA
Całe zdarzenie miało miejsce w sobotę. Funkcjonariusze patrolujący okolice zauważyli ratowników wodnych udzielających pomocy 4-letniemu chłopcu. Dziecko zaczęło się topić w "strefie niebezpiecznej". Ratownicy na szczęście w porę zareagowali i zdołali wyciągnąć chłopca na brzeg.
Śląska policja w swoim komunikacie poinformowała, że funkcjonariusze podjęli decyzję o zabraniu dziecka na obserwację do szpitala. Ojciec dzieci w chwili zdarzenia znajdował się w pobliskim barze. Uważał, że "jego dzieci są bezpieczne, ponieważ na miejscu są ratownicy WOPR".
46-latek został zatrzymany przez policję. W chwili badania alkomatem miał 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia swoich dzieci. Grozi mu teraz kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut